odsłonięcie tablicy fot. K. Adamska

Jacek Jaśkowiak i działania dla niepełnosprawnych. Ale dlaczego dopiero teraz?

Odkąd prezydent Poznania porusza się na wózku inwalidzkim ze względu na złamanie i operację nogi, zaczął bardziej zwracać uwagę na potrzeby osób mających problemu z poruszaniem się. I tutaj zapowiada zmiany w mieście.

Miejsc nieprzyjaznych osobom na wózkach czy choćby o kulach jest w mieście całe mnóstwo – także w okolicach szpitali, które z założenia chorym i niepełnosprawnym powinny być bardziej dostępne niż inne budynki użyteczności publicznej. Dlatego prezydent chce zacząć od zmian w okolicach szpitala ortopedycznego na Wildzie.

Przystanki dla wygimnastykowanych

Obecnie, mimo że tuż przed szpitalem są przystanki tramwajowe w dwie strony, a niecałe sto metrów dalej także autobusowe, to jednak z pewnością placówki nie można nazwać dostępną. Pasażerowie na wszystkich przystankach wsiadają z poziomu jezdni, co oznacza, że mają do pokonania wysoki stopień, jeśli pojazd nie jest niskopodłogowy, co dla osoby z problemami z poruszaniem może być barierą – nomen omen – nie do przejścia. Nie wszędzie w okolicy są też niskie krawężniki, więc chorzy na wózkach mają problem, żeby z ulicy wjechać na chodnik.

Co prawda wszystkie te problemy doskwierają nie tylko pacjentom szpitala, ale i wszystkim mieszkańcom Wildy, w dodatku od lat. Rada Osiedla Wilda niejednokrotnie zwracała na to uwagę. Niestety, do niedawna bezskutecznie. Kolejni prezydenci, łącznie z Jackiem Jaśkowiakiem, od lat przyznawali, że jest fatalnie i trzeba coś zrobić – po czym sprawę zmian odkładano na kolejny rok…

Remont już trwa. Bo był zaplanowany

Teraz jednak Jacek Jaśkowiak zapewnił, że rozmawiał już w tej sprawie z odpowiedzialnym za drogi zastępcą Mariuszem Wiśniewskim i okolice szpitala, a także przystanki, na pewno się zmienią na lepsze. Prezydent przyznał też, że trzeba to było zrobić wcześniej, może nawet odwrócić kolejność wildeckich remontów i najpierw wyremontować ulicę 28 Czerwca, budując przy okazji przystanki wiedeńskie, a dopiero później Wierzbięcice.

Teraz jednak remont na pewno się odbędzie, jednak niekoniecznie dlatego, że prezydent po złamaniu nogi docenił problemy, z jakimi zmagają się niepełnosprawni. Po prostu był już wcześniej zaplanowany, a nawet zaczął się kilka tygodni temu.

Jednak złamanie nogi przez prezydenta daje i doraźne, pozytywne efekty. Karę dostała firma zajmująca się odśnieżaniem przystanków – bo prezydent korzystając z miejskiej komunikacji na wózku, zauważył, że nikt nie odśnieżał przystanku i to co najmniej przez dwa dni. Pytanie tylko, co robiła w tym czasie miejska jednostka, której zadaniem jest kontrolowanie takich firm, by wykonywały zadania, za które miasto im płaci. I czy ona też dostała karę, bo również nie wykonała swojej pracy.

1.6 7 votes
Oceń artykuł

Źródło: Radio Poznań

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze