Inicjatywa Pracownicza krytycznie o “tarczy antykryzysowej”. I nie tylko ona

Komisja Krajowa Inicjatywy Pracowniczej przyjęła stanowisko krytycznie odnoszące się do rządowego planu tzw. “tarczy antykryzysowej”. Podobną opinię wyraził Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego.

Jak można przeczytać w dokumencie IP: “Wiele propozycji zawartych w „tarczy” doprowadzi do obniżenia wynagrodzeń, osłabienia związków zawodowych i jeszcze większego podporządkowania pracowników i pracownic pracodawcom.” KK krytykuje także m.in.: zbyt niską pomoc dla osób zatrudnionych na umowach śmieciowych, brak uwzględnienia w “tarczy” sytuacji osób bezrobotnych, pozbawionych ubezpieczenia zdrowotnego oraz emerytów i emerytek, a także plany uelastycznienia czasu pracy.

Alternatywą dla rządowych planów jest 10 postulatów, wśród których znalazły się żądania: czasowego zamknięcia zakładów pracy, których działalność nie jest niezbędna w okresie epidemii i wypłacenia ich pracownikom i pracownicom 100% wynagrodzenia, gwarantowany dochód dla osób pozbawionych pracy i powszechne prawo do opieki zdrowotnej, podwyższenie zasiłków dla bezrobotnych oraz wydłużenie czasu ich wypłacania, likwidacji umów śmieciowych, zamrożenia czynszów i opłat za mieszkanie, wstrzymania eksmisji oraz zapewnienia wszystkim darmowego dostępu do podstawowych mediów (prąd, gaz, bieżąca woda, ogrzewanie).

Stanowisko kończy się wezwaniem, aby koszty polityki antykryzysowej nie zostały przerzucone na pracowników i pracownice. Komisja Krajowa przypomina, że “przez ostatnie 30 lat pracodawcy przechwytywali ponad połowę wytwarzanego przez gospodarkę bogactwa w formie zysków” i wskazuje, że “pieniądze na wszystkie wydatki związane z kryzysem można znaleźć w kieszeniach szefów, osób najbogatszych, prezesów i bankierów”.

Inicjatywa Pracownicza nie jest jedyną organizacją, która krytycznie ocenia propozycje tarczy. Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego również opublikował stanowisko, zgodnie z którym rządowa tarcza osłonowa jest niewystarczająca i wyklucza z pomocy wiele firm z branży motoryzacyjnej, zwłaszcza małe przedsiębiorstwa, które mogą wytrzymać jeszcze najwyżej cztery–sześć tygodni.

IP, el

Dodaj komentarz

avatar