Historia toaletki – skąd w naszych wnętrzach wziął się ten kobiecy mebel?

Eleganckie, stylizowane i funkcjonalne, dzięki swojej prostocie podbiły serca XVIII-wiecznych dworskich kobiet, aby ostatecznie zakorzenić się na stałe we współczesnych aranżacjach.

Toaletki do makijażu od setek lat są symbolem kobiecości, niezwykle wdzięcznym miejscem do pracy przyszłych makijażystek i oryginalnym akcentem w naszych wnętrzach.

Wśród szerokiej oferty toaletek znajdziemy zarówno modele proste, geometryczne i nowoczesne – doskonałe do minimalistycznych wnętrz skandynawskich, po ozdabiane, żłobione i szlifowane w naturalnym drewnie.

Skąd wzięły się we współczesnych wnętrzach i jaką drogę przeszły, aby pojawić się w naszych czterech ścianach?

Zacznijmy od początku…

…,czyli od nomenklatury. Współczesna toaletka przypomina nieco stary sekretarzyk, przy którym pisano listy, a także przechowywano korespondencję i drogocenne upominki.

Co ciekawe pierwotne, pierwsze toaletki powstały w XVIII wieku i ich założenie było zupełnie inne. Nazwa podchodzi od francuskiego słowa toile (lub toilette), co w wolnym tłumaczeniu oznacza „pielęgnowanie urody” albo „dbanie o swoją urodę”.  Nazwa ta stała się tak bardzo jednoznaczna, że z czasem meble, które służyły wykonywaniu makijażu nazywano właśnie określeniem toilette.

Na wyspach funkcjonował w tym czasie vanity table, co dosłownie oznacza „stół próżności”. Nazwa o lekko negatywnym zabarwieniu stała się archaiczna i regionalna – do dziś występuje wyłącznie na terenie Anglii (razem z innym określeniem – beau brummel).

Co ciekawe, pierwsze projekty okraszone były pewną dozą intymności. Jak dowiadujemy się ze źródeł historycznych – kobiety zasiadały przed toaletką, osłaniając się przy tym tkaniną, przypominającą dzisiejsze zasłony lub parawany. Według konserwatywnego społeczeństwa proces tworzenia makijażu był niezwykle intymny i kobiety nie czuły się komfortowo ukazując tą czynność np. swoim mężom.

Gdzie pojawiły się pierwszy raz?

Rozpropagowanie toaletek to zasługa dworu króla Jerzego IV, gdzie toaletki stały się nieodzownym elementem królewskiego salonu. Zaraz za nim podążał Georg Brummel, który w XVIII wieku stał się arbitrem męskiej elegancji, uznając toaletkę za niezwykle uniwersalny mebel – pomagający również w męskich czynnościach (m.in. goleniu się). Krytyka ze strony społeczeństwa, która spłynęła na Georga spowodowała, że z czasem toaletka straciła na swojej „męskości”, zyskując tym samym w oczach kobiet.

Trend ten potwierdziły późniejsze działania, kiedy to toaletki zawędrowały do sypialni i buduarów, stając się domeną francuskich aktorek i piosenkarek. To one stały w przymierzalniach najsłynniejszych gwiazd estrady, dostając w ten sposób miano kobiecych.

Kilka lat później lustra toaletek ukrywano pod podnoszonym blatem, dzięki czemu mebel pełnił rolę klasycznych biurek czy wspomnianych już sekretarzyków. Dodatkowo wbudowane szuflady pozwalały przechowywać biżuterię, kosmetyki i… wodę, dzięki której kobiety obmywały twarz i zmywały nałożony makijaż.

W XIX wieku toaletka do sypialni zaczęła coraz bardziej przypominać dzisiejszy, popularny model – szafiasty, masywny, ozdobny w swojej konstrukcji. To wtedy kobiety przestały ukrywać lustra w blatach stołów, a nowe trendy narzuciły tzw. boczne lusterka. Z czasem, tak skrojony mebel,  był utożsamiany ze zbytkiem i blichtrem hollywoodzkiego życia.

Dzisiejsze, nowoczesne toaletki do sypialni zachowały co prawda swoje przeznaczenie i pierwotny design, ale na próżno szukać w nich powyższych dodatków. Większość modeli to niezwykle stylowy, elegancki akcent we wnętrzach, dzięki którym podkreślamy charakter sypialni czy garderoby.

Artykuł sponsorowany

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze