góra warzyw w lesie fot. Czysta Nekla

Góra warzyw znaleziona w lesie. Ekolodzy są oburzeni!

„Podobno ze względu na ASF obowiązuje zakaz dokarmiania zwierząt” – napisali aktywiści z grupy Czysta Nekla, prezentując góry marchwi, kapusty i buraków znalezione w lasach Nadleśnictwa Czerniejewo.

Warzywa zostały znalezione 18 grudnia w lasach wokół Nekielki, a także w Grabach i Jeziercach. Zdecydowanie nie wyglądały na takie wyrzucone przez któregoś z rolników do lasu – ale na takie, które wysypują myśliwi przed polowaniem, chcąc przywabić zwierzynę na dany teren. I to jest, zdaniem aktywistów, wyjaśnienie znalezienia takiej góry warzyw.

„Obwód łowiecki, gdzie wsypano niesamowite ilości warzyw, jest pod jurysdykcją koła Bura Chata, na terenie Nadleśnictwa Czerniejewo” – napisali, udostępniając zdjęcie w mediach społecznościowych. – „Podobno ze względu na ASF obowiązuje zakaz dokarmiania zwierząt. Tutaj jednak zanosi się na polowanie… Czyżby zbiorówka przed świętami?”.

Aktywiści, właśnie ze względu na zakaz dokarmiania zwierząt wprowadzony przez ministra rolnictwa w styczniu tego roku ze względu na panujący w Polsce afrykański pomór świń (ASF), zgłosili sprawę odpowiednim władzom. Ich zdaniem wygląda to na próbę obejścia zakazu, by sobie ułatwić polowanie – zwłaszcza że warzywa były wysypane niedaleko ambony.

Hubert Kaczmarek, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Czerniejewo, przyznaje, że takie zgłoszenie nadleśnictwo otrzymało i że wysypywanie warzyw, by przywabić zwierzęta, jest niezgodne z obowiązującymi obecnie przepisami. Koło łowieckie będzie więc musiało posprzątać warzywa.

A co na to koło Bura Chata? Nie wiadomo, ponieważ nie odpowiedziało ani na pytania aktywistów, ani dziennikarzy.

0 0 votes
Oceń artykuł

Źródło: Onet

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze