prymas Wojciech Polak fot. KEP

Gniezno: Prymas napisał do ministra Kamińskiego. W sprawie dramatycznej sytuacji uchodźców

“Uważam za gorszący brak porozumienia, które umożliwiałoby podjęcie wspólnych działań na rzecz ratowania ludzkiego życia” – napisał prymas Polski abp Wojciech Polak o pomocy uchodźcom w liście do ministra spraw wewnętrznych.

Prymas ponownie zwrócił się do ministra z prośbą o umożliwienie medykom świadczenia pomocy humanitarnej cudzoziemcom koczującym na granicy, bo poprosili go o to Medycy na Granicy.

Medycy na Granicy to grupa 21 osób, lekarzy, ratowników medycznych i innych zawodów ochrony zdrowia, którzy chcą pomagać osobom znajdującym się na granicy. “Są już ofiary śmiertelne (również po stronie polskiej)” – piszą na swoim profilu w mediach społecznościowych – “w tym 16-letni chłopiec, który zmarł po stronie białoruskiej. Temperatury w rejonie przygranicznym zbliżają się nocami do zera. Ludzie są wychłodzeni. Nie mają leków na choroby przewlekłe, na które cierpią. Umierają z zimna i głodu w środku Europy w XXI wieku. Jako osoby, które ślubowały ratować ludzkie zdrowie i życie bez względu na pochodzenie, religię czy płeć, nie zgadzamy się na to. Chcemy i umiemy pomóc tym ludziom. Potrzebujemy tylko zgody polskich władz”.

Medycy założyli też zbiórkę na pomagam.pl, by zebrać środki potrzebne na ten cel – jedyne, czego im brakuje, to zgody Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Na pierwszą ich prośbę, we wrześniu, ministerstwo odpowiedziało, że straż graniczna doskonale sobie radzi z zapewnieniem pomocy, takze medycznej, cudzoziemcom, więc medycy nie są potrzebni. Stwierdzenia ministerstwa stoją w niejakiej sprzeczności z z informacjami o kolejnych ofiarach śmiertelnych odnajdywanych na granicy, które, przy odpowiednio wczesnej opiece medycznej, można było uratować. W dodatku wiadomo, że to tylko część ofiar – bo ilu zmarło po stronie białoruskiej albo w lasach czy w bagnach na granicy? Tego nie wie nikt.

Dlatego medycy ponownie zaapelowali o dopuszczenie ich do świadczenia pomocy na granicy i poprosili o pośrednictwo prymasa Polski. A on 15 października ponownie wysłał list do ministra. Jego treść medycy opublikowali na swoim profilu.

“Mając na uwadze aktualną – dramatyczną jak wiemy – sytuację imigrantów i uchodźców, uważam za gorszący brak porozumienia, które umożliwiałoby podjęcie wspólnych działań na rzecz ratowania ludzkiego życia” – napisał prymas. – “Podkreślany tak często przez stronę rządową fakt, że uchodźcy są brutalnie wykorzystywani w walce politycznej, nie zwalnia nas i nigdy nie może nas zwolnić z szacunku dla praw i godności każdego człowieka, z myślenia o każdym człowieku jako naszym bliźnim. W żaden też sposób nie usprawiedliwia on braku działań dla ratowania życia i zdrowia ludzkiego”.

Prymas przypomniał też apel, który polscy biskupi skierowali już 25 sierpnia do przedstawicieli państwa i samorządów, by wspólnie wypracować właściwe mechanizmy pomocy uchodźcom przy wsparciu Kościoła.

“Jestem przekonany, że zachowując prawo i obowiązek obrony granic państwowych, troszcząc się o bezpieczeństwo naszych obywateli, jesteśmy w stanie wspólnymi siłami, korzystając także z deklarowanej gotowości organizacji pozarządowych, w tym wspomnianej grupy medyków, nieść pomoc migrantom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji” – podsumował prymas.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze