park Chopina fot. Użytkowniczka Marta

Gemela w parku Chopina. „To totalna poruta!”

Przepełnione kosze, śmieci rozsypane wokół i buszujące w nich ptaki. „Czy park Chopina i sąsiednie Zielone Ogródki naprawdę muszą tak wyglądać? To totalna poruta!” – napisała do nas pani Marta, przesyłać zdjęcia z parku.

Pani Marta mieszka przy Starym Rynku, więc w parku Chopina i w Zielonych Ogródkach bywa często, bo to najbliższe enklawy zieleni. Oba parki są piękne i można byłoby tam spędzać czas z prawdziwą przyjemnością, gdyby nie sterty śmieci wysypujące się z koszy w jednym i drugim.

„Skąd taka gemela w Parku Chopina i po sąsiedzku w Zielonych Ogródkach?” – napisała nas pani Marta przesyłając zdjęcia. – „Czy one naprawdę muszą tak wyglądać? To totalna poruta!”.

Za stan obu parków, także sprzątanie, odpowiada Zarząd Zieleni Miejskiej.
– Park Chopina sprzątany jest 3 razy w tygodniu, tj. poniedziałki, środy i piątki – wyjaśnia Klaudia Beker, rzeczniczka ZZM. – Sprzątanie wchodzi w zakres całościowego utrzymania zieleńców.

Jednak sądząc po zdjęciach nadesłanych przez panią Martę – takie sprzątanie zdecydowanie nie wystarcza. W dodatku, jak zwraca uwagę pani Marta, mamy do czynienia nie z terenem na peryferiach, a w samym sercu miasta, w pobliżu Starego Rynku, który ma być miejscem reprezentacyjnym, jak niejednokrotnie podkreślał prezydent Jacek Jaśkowiak.

Tymczasem prezydent i jego zastępcy walczą o poprawę sytuacji na ulicy Wrocławskiej, likwidację klubów go go na Starym Rynku – a śmieci pod własnymi oknami nie widzą. Bo przecież okna części gabinetów, w tym prezydenckiego, wychodzą właśnie na park Chopina.