Eksplozja przy granicy z Ukrainą. Czy to rosyjskie rakiety? Pilne posiedzenie rządu

zdjęcie ilustracyjne fot. Sławek Wąchała

W miejscowości Przewodów w powiecie hrubieszowskim doszło do eksplozji podczas prac w suszarni zboża. Zginęły dwie osoby. Służby badają przyczyny wypadku, na miejsce jedzie wojewoda lubelski Lech Sprawka. Rząd zbierze się na pilnym posiedzeniu o 21.00.

Jak informuje Radio Lublin, wybuch odnotowano 15 listopada około godziny 15.40 przy suszarni zboża w Przewodowie, w miejscu, gdzie ciągniki wjeżdżają z towarami. Dwie osoby zginęły na miejscu. Pierwsza wersja zakładała eksplozję ciągnika, jednak teraz, jak podaje Onet, nieoficjalnie mówi się, że to rosyjskie rakiety spadły na Przewodów, który leży niedaleko granicy.

Na miejscu pracują służby, straż pożarna, policja i wojsko, jedzie tam też Lech Sprawka, wojewoda lubelski.

Źródła Onetu potwierdzają, choć na razie nieoficjalnie, że to rosyjskie rakiety doleciały do Polski i to one były przyczyną wybuchu, który zabił dwie osoby. Taką informację podała też agencja Associated Press, powołując się na amerykański wywiad. Kondolencje Polsce złożył Artis Pabriks, minister obrony Łotwy.
„Zbrodniczy reżim rosyjski wystrzelił rakiety, które są wymierzone nie tylko w ukraińskich cywilów, ale także wylądowały na terytorium NATO w Polsce” – napisał na Twitterze. – „Łotwa w pełni stoi po stronie polskich przyjaciół i potępia tę zbrodnię”.

Premier Mateusz Morawiecki zwołał w trybie pilnym Komitet Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Choć rzecznik rządu, który poinformował o tym spotkaniu, nie potwierdził, że to z powodu ataku rosyjskich rakiet, według Onetu to jedyny logiczny powód nagłego zwołania posiedzenia. O 21.00 rozpocznie się natomiast pilne spotkanie rządu, które zapewne również ma związek z tą sprawą.

Podziel się: