Drugi dzień wojny na Ukrainie. Bombardowanie Kijowa i gorzkie wystąpienie prezydenta Zełenskiego

Ukraina flaga fot. Sławek Wąchała

Nad ranem, około godziny 4.00, Rosjanie rozpoczęli bombardowanie stolicy Ukrainy. Są zabici i ranni. Ukraina broni się, ale na granicy z Polską przybywa uchodźców.

Nad ranem w stolicy Ukrainy było słychać wybuchy, a deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Ołeksij Gonczarenko podał, że obrońcom udało się zestrzelić jeden z rosyjskich samolotów nad Kijowem. Ukraińska obrona przeciwlotnicza wciąż działa. Według mera Kijowa Witalija Kliczko ranne zostały co najmniej 3 osoby. Wybuchy naruszyły także konstrukcję budynków.

W obwodzie Zaporoża zaatakowano strażników granicznych, w Odessie i Winnicy trwają alarmy przeciwlotnicze. Są kolejni zabici i ranni.

„Właśnie rozmawiałem z Wołodymyrem Zełenskim” – poinformował dziś rano prezydent Andrzej Duda na Twitterze. – „Sytuacja w Kijowie jest bardzo trudna”.

 

Prezydent Wołodymyr Zełenski z kolei w wyemitowanym dziś przemówieniu stwierdził z goryczą, że jego kraj został pozostawiony sam sobie w walce z Rosjanami.
– Zapytałem wprost 27 przywódców Europy, czy Ukraina będzie w NATO? Zapytałem wprost, wszyscy się boją, nikt nie odpowiada. A my się nie boimy. nie boimy się niczego. nie boimy się bronić naszego kraju, nie boimy się rozmawiać z Rosją, rozmawiać o wszystkim, o gwarancjach bezpieczeństwa dla naszego kraju, nie boimy się rozmawiać o neutralności – obecnie nie jesteśmy członkiem NATO. Ale jakie gwarancje dostaniemy? I co najważniejsze – które państwa nam je dadzą? – mówił. I przypomniał, że już 137 osób straciło życie w tej wojnie. 137 bohaterów, jak powiedział.

Prezydent Zełenski poinformował też, że ma informacje o przybyciu do Kijowa rosyjskich grup dywersyjnych, dla których on sam jest celem numer jeden. Ale i on, i jego rodzina, dzieci, które są celem numer dwa, nadal pozostają na Ukrainie.

Czy unijny szczyt, który zakończył się tej nocy, zmieni sytuację? Na razie przywódcy europejscy określili pakiet sankcji dla Rosji – tak restrykcyjnego jeszcze nie było. Unijne sankcje objęły między innymi 70 proc. rosyjskiego rynku bankowego, dostęp do technologii, także w przemyśle energetycznym i wydobywczym. W planach są kolejne pakiety akcji, jeśli Rosja nie przerwie agresji – a niestety, nic na to nie wskazuje. sankcjami zostanie także objęta Białoruś, ponieważ użyczyła swojego terytorium agresorowi, co zgodnie z prawem międzynarodowym czyni ją wspólnikiem Rosji w agresji na Ukrainę.

W Polsce jest coraz więcej uchodźców z Ukrainy – to głównie kobiety i dzieci. Dworzec w Przemyślu jest miejscem, gdzie dostają pomoc medyczną i ciepły posiłek. Tam też są rozstawione łóżka polowe, a władze miasta organizują dalszą pomoc. Pomagają także mieszkańcy.

Podziel się:

Źródło: Onet