Dokąd możemy polecieć z Polski?

Mamy nowe rozporządzenie w sprawie zakazów w ruchu lotniczym, które weszło w życie o północy. Ale to nie jest ten projekt, który rząd zaprezentował kilka dni wcześniej. Co się zmieniło?

Przypomnijmy, że kilka dni temu rząd opublikował projekt rozporządzenia, w którym zakazem lotów z Polski było objęte 63 państwa. Miał on obowiązywać do 8 września. Ale jak informuje Business Insider, na kilka godzin przed zapowiedzianym terminem wprowadzenia go w życie rząd nieoczekiwanie przyjął inny projekt, nazwany “protezowym”, który będzie obowiązywał tylko do 1 września.

Co w nim jest? Ogólnie rzecz biorąc, przedłuża on obecnie obowiązujące przepisy dotyczące zakazu lotów do 43 krajów. To o jeden kraj mniej – zlikwidowano zakaz w odniesieniu do Andory, widocznie ktoś w rządzie się wreszcie zorientował, że Andora nie ma międzynarodowego lotniska. By dostać się do Andory z Polski, najwygodniej dolecieć do hiszpańskiej Katalonii, a stamtąd samochodem lub busem pojechać do Andory.

Za kilka dni – o ile rząd znów nie zmieni zdania – zacznie obowiązywać rozszerzona lista 63 państw, do których nie będzie można polecieć, a wśród nich znajdziemy Hiszpanię, Maltę i Albanię, czyli popularne wakacyjne kierunki, z których korzysta wielu Polaków, także we wrześniu. A to nie jedyna niedogodność – Waldemar Kraska, wiceminister zdrowia powiedział, że ci turyści, którzy mimo ryzyka zdecydowali się polecieć na wakacje za granicę, mogą mieć problem z powrotem.

Eksperci rynku lotniczego bardzo negatywnie oceniają rządowe decyzje, nazywając je wprost “chaosem” i “grą w ruletkę”. Jak zwracają uwagę, zmiany taki decyzji z dnia na dzień dodatkowo dobijają branżę turystyczną, która przecież i tak jest wyjątkowo poszkodowana z powodu pandemii. I pasażerowie, i przewoźnicy nie wiedzą, czego się mają spodziewać. Dodatkowo zwracają uwagę, że zakaz lotów bezpośrednich niczego nie daje – bo ci Polacy, którzy muszą się dostać do danego kraju lub z niego wrócić, po prostu skorzystają z połączenia z przesiadką lub wybiorą inny środek transportu. Zakazy więc niczemu nie służą – natomiast dotkliwie odbije się na finansach przewoźników i biur turystycznych, które muszą dodatkowo dopłacać za sprowadzenie swoich turystów z kraju objętego zakazem. Albo zwracać pieniądze tym, którzy zrezygnowali z wylotu ze strachu, że nie będą mogli wrócić.

Do jakich więc krajów nie polecimy do 1 września? Do Bośni i Hercegowiny, Chin, Czarnogóry, na Wyspy Świętego Tomasza i Książęcą, do Rosji, Brazylii, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Eswatini, Meksyku, Izraela, Kataru, Kuwejtu, Argentyny, Armenii, Chile, Dominikany, Ekwadoru, Gabonu, Gwatemali, Hondurasu, Iraku, Kazachstanu, Kirgizji, Kolumbii, Kosowa, Kostaryki, Macedonii Północnej, na Malediwy, do Mołdawii, Panamy, Peru, RPA, Salwadoru, Serbii, Singapuru, Surinamu, na Wyspy Zielonego Przylądka, USA, Omanu, Luksemburga, Boliwii i na Bahamy.

el

Dodaj komentarz

avatar