karp fot. DanielWanke, pixabay

Hodowcy alarmują, że ceny produkcji karpia poszybowały w górę. To może oznaczać, że w niektórych regionach Polski o tę rybę będzie trudniej – albo będzie bardzo droga i nie wszyscy będą sobie mogli pozwolić na jej kupno.

Jak informuje Business Insider Polska, hodowcy karpi masowo narzekają na wzrost kosztów, co sprawia, że wielu z nich ogranicza hodowle. A to znowu może sprawić, że w niektórych regionach Polski kupno karpia przed świętami może być problemem.

W górę pójdzie też cena. Jak powiedział portalowi dlahandlu.pl Przemysław Urniaż, dyr. ds. Infrastruktury i Logistyki Stawów Milickich, w grudniu ubiegłego roku kilogram karpia kosztował od 22 do 25 zł. W tym roku już teraz to 27 zł za kilogram, a w grudniu może to być nawet 30 zł i więcej.

Powodem jest wzrost kosztów produkcji: zboże dla ryb, nawozy i paliwo bardzo podrożały, a do tego jeszcze trzeba doliczyć inflację. Co gorsza, już w poprzednich latach wielu hodowców ograniczało produkcję ze względu na koszty, więc na zapasy też nie można liczyć. Ratunkiem nie będzie również import, bo inne kraje również zmagają się z podobnymi problemami, choć na mniejszą skalę. Efektem może być mniejsza ilość karpia na rynku, co może sprawić, że nie wszędzie będzie go można kupić. No i na pewno będzie sporo droższy.

Podziel się: