Czy szkoły znów zostaną zamknięte?

Takie informacje pojawiły się z powodu kolejnych zakażeń, które pojawiły się w szkołach w całym kraju. Jednak minister zdrowia stanowczo temu zaprzeczył.

Minister Adam Niedzielski w rozmowie z “Dziennikiem Gazetą Prawną” zapewnił, że taki scenariusz jak ponowne zamknięcie szkół z powodu zakażeń koronawirusem nie jest w ogóle brany pod uwagę. Jego zdaniem nie ma powodu do nadmiernych obaw, ponieważ pandemia w Polsce “ustabilizowała się”, co jest między innymi efektem stałe kontroli służb i wprowadzania restrykcji w tych regionach, gdzie jest to konieczne.

Minister zaprzeczył też pogłoskom, że ministerstwo zmieniło zniosło obowiązek wykonania testu na zakończenie kwarantanny, by wykrywać mniej zakażeń. Chodzi tu o to, by na badaniach zrobić miejsce dla pacjentów kierowanych obecnie przez lekarzy rodzinnych. Testy w ogóle są wykonywane teraz najczęściej u osób z objawami, co sprawia, że jest ich trochę mniej. Ale, jak podkreślił minister, nawet przy 23 tys. testach dziennie liczba zakażonych wynosiła tylko 400. To oznacza, że maleje wskaźnik pozytywnych wyników.

Zdaniem ministra istotne teraz jest to, jak zakażają dzieci. Jeśli procentowy udział zakażalności dorosłych przez dzieci nie przekroczy 30 proc. to epidemię i jej przebieg będzie można uznać za w miarę stabilną. Jeśli wzrośnie – będzie to oznaczało rosnącą falę koronawirusa. Ewentualnych wzrostów wywołanych otwarciem szkół – jeśli w ogóle nastąpią, co jest zdaniem ministra wątpliwe – można się spodziewać na początku października.

el

Dodaj komentarz

avatar