Czy otwarcie sklepu w niedzielę będzie przestępstwem? Tego chcą związkowcy

sklep fot. ElasticComputeFarm, pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Związek NSZZ „Solidarność” złożył pismo do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Związkowcy chcą, by obchodzenie przepisów i otwieranie sklepów w niedzielę nie było wykroczeniem, a przestępstwem, co oznacza, że będzie można za nie surowiej karać.

O petycji do ministra napisał Portal Spożywczy. Została złożona 8 września, a związkowcy apelują w niej, żeby otwarcie sklepów w niedzielę było przestępstwem, a nie wykroczeniem. Wtedy można byłoby karać właścicieli takich sklepów znacznie surowiej: zakazem prowadzenia działalności nawet do 15 lat oraz karami do miliona zł. Obecnie, ponieważ to wykroczenie, właściciel dostaje niewielki mandat.

Alfred Bujara, jeden z szefów i działaczy Solidarności, powiedział portalowi, że petycja jest efektem skarg pracowników takich sklepów jak Intermarche, Żabka, Biedronka czy Topaz, które robią wszystko, żeby działać także w niedziele.

Sieć Biedronek próbowała pod szyldem czytelni otworzyć swoje sklepy w niedzielę, jednak zdecydowana postawa związkowców i nagłośnienie sprawy przez media sprawiły, że od pomysłu odstąpiono. jednak pracownicy tej sieci obawiają się, że jej szefowie wymyślą inny sposób na ominięcie zakazu handlu w niedzielę i uda im się otworzyć sklepy.

Dlatego „Solidarność” wnioskuje też o regularne kontrole Państwowej Inspekcji Pracy w tych sklepach, które są czynne w niedziele. Dlatego też chciałaby, aby omijanie zakazu handlu w niedziele było przestępstwem, bo wtedy kary byłyby znacznie surowsze.

Zdaniem związkowców to, że pracownicy wielu innych zawodów pracują w niedziele i święta nie jest żadnym argumentem. Oni dostają za to dodatkowe wynagrodzenie, a także dodatkowe wolne dni. Tymczasem, zdaniem związkowców, pracownicy handlu zarabiają mniej, a często są zmuszani do pracy w niedziele, nie jest to ich własny wybór. No i maja prawo do dnia wolnego, żeby odpocząć po pracy.

Wyższa stawka za pracę w weekendy, która pozwoliłaby sobie na przykład dorobić studentom czy emerytom nie rozwiązałaby problemu, bo emeryci ani studenci nie garną się do pracy w handlu. Według „Solidarności” obecnie niedobór pracowników w handlu to aż 200 tys.osób.

Pismo w sprawie zmiany kwalifikacji otwierania sklepów w niedziele złożone zostało do ministra Ziobry 8 września. Związkowcy dotąd nie otrzymali odpowiedzi.

Podziel się: