Czy ceny gazu spadną? Rząd pracuje nad rozwiązaniami

palnik gazowy fot. PublicDomainPictures, pixabay

Ministrowie pracują nad systemem osłony Polaków przed wysokimi cenami gazu, podobnie jak przed wzrostem cen prądu. Wszystko jednak wskazuje na to, że będzie on bardziej kosztowny niż ochrona przed podwyżkami cen prądu.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, rozważane są dwa rozwiązania: jedno to ograniczenie wzrostu taryf, a drugie to ich zamrożenie po osiągnięciu pewnego poziomu. Jednak tak jedna, jak i druga propozycja jest kosztowna, znacznie droższa od mechanizmu osłonowego przed wysokimi cenami energii, a on będzie kosztował budżet 30 mld zł. Głównym problemem są tu wahania cenowe gazu na rynkach światowych.

Równolegle trwają prace nad mechanizmami, które zablokują podwyżki cen energii, tak dla firm, jak i dla odbiorców indywidualnych. Jeszcze w tym tygodniu w wykazie prac rządu może się pojawić projekt ustawy zapowiadanej przez premiera, a wprowadzającej stałą cenę za energię elektryczną do poziomu 2000 kWh rocznie, a 2600 kWh w wyjątkowych sytuacjach, na przykład osób niepełnosprawnych.

Na dopłaty będą mogli też liczyć dogrzewający swoje domy prądem – według projektu nie mniej niż 1 tys. zł, choć może być także więcej, ale to zależy od tego, co zatwierdzi Urząd Regulacji Energetyki.