Czterolatek został sam w mieszkaniu. Co się tam wydarzyło?

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Policjanci i strażacy interweniowali na ulicy Konstytucji 3 Maja w Krotoszynie. Powodem był głośny płacz dziecka w jednym z mieszkań – okazało się, że czterolatek został sam w domu. Jak do tego doszło?

Jak informuje portal „krotoszynska”, do zdarzenia doszło 8 listopada. Po informacji, że w jednym z mieszkań przy ulicy Konstytucji 3 Maja płacze dziecko, dyżurny stanowiska kierowania wysłał na miejsce dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Krotoszynie. Na miejscu okazało się, że drzwi są zamknięte, nikt nie otwiera, a w środku rzeczywiście słychać płaczące dziecko.

Strażacy zdecydowali, że wejdą po drabinie do okien mieszkania, by sprawdzić, czy nie uda im się wejść do środka bez uszkadzania drzwi – na szczęście nie okazało się to potrzebne. W czasie akcji strażaków na miejsce dotarł patrol policji z matką dziecka. Ona otworzyła drzwi i wpuściła funkcjonariuszy do środka. Płaczący maluch zaraz się uspokoił na widok mamy i nie wymagał pomocy medycznej.

Jak się okazało, rodzina zajmująca mieszkanie pochodzi z Ukrainy. Tego dnia matka poszła na wywiadówkę do szkoły starszej córki, a ojciec odprowadzał córkę na dodatkowe lekcje. Czterolatka na kilkadziesiąt minut zostawili samego w domu uważając, że przez tak krótki czas nic się nie stanie.

Służby jednak były innego zdania i matka dziecka została pouczona, by nie zostawiała malucha samego w domu. Na szczęście, ponieważ dziecku nic się nie stało, policja stwierdziła, że nie doszło do przestępstwa i odstąpiła od czynności.

Podziel się: