Czerwonak: Historia, tajemnice i niesamowite krajobrazy

Czy to kadry z malowniczych Włoch? Nie, to miejscowość oddalona o jakieś 5 kilometrów od Poznania i pewnie dlatego tak mało znana. Mowa o Czerwonaku.

Gmina Czerwonak inspiruje! – twierdzą władze gminy i trudno się z tym nie zgodzić, bo rzeczywiście i położenie, i atrakcje są w tej gminie wyjątkowe. Są tu naprawdę unikatowe zabytki historii – o tych starszych, w Owińskach, już kiedyś pisaliśmy, te nowsze widzicie na zdjęciach.

Są wspaniałe, iście górskie krajobrazy i strumyki zbiegające kaskadami do śródleśnych jezior. No i jest też królowa wielkopolskich rzek, Warta, która można robić wspaniałe wycieczki łodziami i kajakami. Także do Czerwonaka, który słynie z bardzo ładnej i wygodnej mariny.

Sam Czerwonak to bardzo stare miejsce osadnictwa. Tak stare, że do dziś nie wiemy, skąd się właściwie wzięła ta nazwa. Oczywiście, jest kilka hipotez: a to, że od czerwi dających czerwony barwnik, które hodowały mniszki w Owińskach, a to, że od czerwonego młyna w dolinie Warty. Ale na pewno nie wie nikt, wiadomo tylko, że jest bardzo stara, tak jak i sam Czerwonak.

Pierwsze ślady obecności człowieka na tych terenach pochodzą z paleolitu, a znalezione podczas wykopalisk narzędzia krzemienne reprezentują tzw. kulturę świderską. Tereny wśród wzgórz i nad brzegiem rzeki cieszyły się spory zainteresowaniem, bo i w neolicie nie brakowało tam osad. Dzisiejszy Czerwonak zamieszkiwały ludy kultury pucharów lejkowatych, a po sąsiedzku, na terenie obecnych Koziegłów, mieszkali przedstawiciele kultury amfor kulistych.

W epoce żelaza (1300-1400 p.n.e) ludności na tych terenach zdecydowanie przybyło i praktycznie ujście każdej rzeczki do Warty miało swoją osadę. Później, w okresie dominacji kultury pomorskiej i jeszcze później, w czasach wpływów rzymskich, życie tu kwitło, a mieszkańcy się bogacili. Skąd o tym wiemy? Bo to właśnie z tego okresu pochodzą dwa znalezione tu skarby monet i srebrnych ozdób: jeden z Koziegłów, a drugi z Owińsk.

W samym Czerwonaku żadnego skarbu jeszcze nie znaleziono, a raczej znaleziono, ale nie monety i ozdoby. Skarbem tej miejscowości są wspaniałe krajobrazy, malownicze zakątki do odpoczynku, skarby kultury i natury do odkrywania – jak na przykład zapomniany dziś port na Warcie, którego pozostałości zachwycają do dziś. Są tu kilometry tras pieszych i rowerowych, żeby można było to wszystko wygodnie obejrzeć. Nie wierzycie? Zobaczcie zdjęcia! Nawet w styczniu jest tu iście bajkowy klimat.

el fot. Sławek Wąchała

Dodaj komentarz

avatar