plac zabaw

Co wolno na placu zabaw?

Od 30 maja dzieci mogą już nie łamiąc prawa bawić się na placach zabaw. Ale jakich zasad muszą przestrzegać i one, i ich rodzice? Mogą być trudne do spełnienia.

Jeszcze kilka dni temu zarządcy takich obiektów nie mieli pojęcia, jak je dostosować do wymogów sanitarnych określonych przez rząd – bo żadnych konkretnych wytycznych nie dostali. Teraz już jednak wiadomo, jakie warunki musi spełnić plac zabaw i jego zarządca. Może być pewien problem.

Otóż na placach zabaw nadal obowiązuje nakaz zachowania co najmniej dwumetrowej odległości od siebie, a dorośli opiekunowie oraz dzieci powyżej lat czterech powinni nosić maski. Place powinny być dezynfekowane przez zarządców – jak jednak często, nie wiadomo.

– To jest kompletny absurd – denerwuje się Marta Świderska, mama pięcioletniej Mai mieszkająca na osiedlu Chrobrego. – Ja mojemu dziecku jestem w stanie jakoś wytłumaczyć, że ma się nie bawić z koleżanką, bo Maja ma 5 lat i wie, co to koronawirus, dużo z nią rozmawiamy na ten temat. Ale jak to wytłumaczyć na przykład trzylatkowi? A w ogóle to po co dziecko ma iść na plac zabaw, skoro nie wolno mu się tam z nikim bawić?

Rafał Świderski, tata Mai, zwraca uwagę na inne absurdalne rozwiązanie. A raczej jego brak.
– Dziecko idzie na huśtawkę, przez powiedzmy kwadrans się huśta i schodzi – mówi. – I co? I wtedy ma wejść zarządca, żeby zdezynfekować huśtawkę, zanim wejdzie następne dziecko czy biegać za każdym dzieckiem i je odkażać na wszelki wypadek? A co z piaskownicą, ściankami wspinaczkowymi i innymi urządzeniami? Przecież to jest nie do zrealizowania.

Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, odniósł się do tej kwestii podczas czwartkowej konferencji prasowej i zapowiedział, że dwumetrowy dystans to konieczność, tak samo jak maseczki u dorosłych opiekunów i u dzieci powyżej czwartego roku życia również, o ile zachowanie dwumetrowego dystansu nie będzie możliwe.

Andrusiewicz zastrzegł jednak, że najbardziej liczy na rozsądek rodziców i opiekunów. Jeśli plac zabaw będzie zbytnio oblężony, to lepiej, żeby poszukali innego, na którym jest mniej dzieci. I żeby zawsze mieli na podorędziu płyn odkażający.

el

Dodaj komentarz

avatar