Ciała małżonków znalezionych w mieszkaniu już po sekcji zwłok. Co wykazała?

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

29 grudnia w jednym z mieszkań przy Al. 1 Maja w Koninie znaleziono ciała kobiety, mężczyzny i ich psa. Śledczy mieli nadzieję, że sekcja zwłok wyjaśni, co było powodem ich śmierci, ale wciąż nie wiadomo, dlaczego małżonkowie zmarli.

Przypomnijmy: 29 grudnia sąsiedzi małżeństwa zawiadomili policję, zaniepokojeni nieprzyjemnym zapachem dochodzącym z mieszkania i brakiem kontaktu z lokatorami. Po wejściu policjanci znaleźli ciała 57-letniej kobiety, 61-letniego mężczyzny i martwego psa. Zwłoki mężczyzny leżały w korytarzu przy wejściu, kobiety były na kanapie, w pozycji siedzącej. Sądząc po stanie zwłok które uległy mumifikacji, małżonkowie nie żyli od co najmniej kilku miesięcy.

Funkcjonariusze nie znaleźli w mieszkaniu śladów napaści, przemocy czy kradzieży. Mieli więc nadzieję, że tajemnicę śmierci małżonków wyjaśni sekcja zwłok. Ale, jak powiedziała portalowi „LM” Ewa Woźniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie, nie wyjaśniła. Nadal nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety i mężczyzny.

Jednak pewne kwestie udało się wyjaśnić. Na pewno do śmierci obojga nie doprowadziły żadne urazy, nie ma też żadnych śladów obrażeń zewnętrznych, które dowodziłyby działania osób trzecich albo zrobieniu krzywdy sobie nawzajem przez małżonków. Być może więcej wyjaśniłyby badania chemiczne, ale pobranie materiału do takich badań nie jest możliwe ze względu na mumifikację zwłok. Stan ciał uniemożliwił zresztą także przeprowadzenie kilku innych badań.

Na razie więc wiadomo jedynie, że ostatni raz byli widziani żywi 28 października. Później sąsiedzi pukali do nich, ale nikt im nie otwierał, nie wiadomo więc dokładnie, kiedy zmarli – i z jakiego powodu.

Podziel się:

Ostatnio dodane: