Anna Karbowniczak fot KWP

Chodzież: Kierowca samochodu, który potrącił Annę Karbowniczak, usłyszał zarzuty. Są kolejne zatrzymania

Spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczka z miejsca wypadku. Takie zarzuty usłyszał 25-letni kierowca niebieskiego busa, który śmiertelnie potrącił chodzieską dziennikarkę. Ale to jeszcze nie koniec sprawy. Są kolejne zatrzymania.

Poinformowała o nich dziś wielkopolska policja dodając, że policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Chodzieży wykonali w tej sprawie ogromną pracę. W czwartek, 3 września po południu niemal wszyscy zgłosili się na alarm do jednostki i rozpoczęli obławę, ustawili blokady na drogach i kontrolowali samochody, szukali też uszkodzonego w wypadku auta po lasach i w okolicznych miejscowościach.

Jeszcze tego samego dnia dotarli do nagrania z kamery monitoringu w Wągrowcu. Na nagraniu, 10 minut przed wypadkiem, był widoczny niebieski Opel Vivaro jadący w kierunku Budzynia. Miał kaliskie numery rejestracyjne – i tam wieczorem skoncentrowały się poszukiwania.

Jednak gdy w Kaliszu policji udało się skontaktować z właścicielami busa – okazało się, że obecnie są za granicą, a auto sprzedali jakiś czas temu do Ostrowa Wielkopolskiego.

4 września od rana policjanci sprawdzali Ostrów Wielkopolski – okazało się, że nabywcami busa są sprzedawcy aut używanych. W ich dokumentach znajdowała się umowa sprzedaży niebieskiego Opla Vivaro 25-latkowi z Wągrowca, gdzie był także jego adres.

Przez kolejne godziny grupa pościgowa policjantów z Chodzieży i innych jednostek szukała mężczyzny i jego auta, bo nie przebywał pod żadnym z adresów, które udało się znaleźć policjantom. Jednak wkrótce dostali wiadomość, że poprzedniego dnia opel z uszkodzoną przednią szybą był widziany, jak wyjeżdżał z lasu i z ogromną prędkością jechał w kierunku Gołańczy.

Kolejna analiza nagrań z monitoringu, tym razem z Gołańczy, przyniosła efekt. Policjanci zobaczyli samochód, który miał uszkodzoną szybę i nadwozie w sposób charakterystyczny dla wypadku. To nagranie pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań.

4 września po południu policjanci odnaleźli poszukiwany samochód na terenie małej miejscowości w gminie Gołańcz. Tam też zatrzymali 25 letniego właściciela auta, jego 27 letniego brata oraz 34 letniego właściciela posesji. samochód był juz przygotowany do naprawy: wokół niego były rozłożone narzędzia, część karoserii była już zdemontowana.

Ze względu na charakter sprawy, śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu oraz Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KWP w Poznaniu. W piątek wieczorem prokurator po ocenie zebranych przez policjantów materiałów dowodowych przedstawił właścicielowi samochodu zarzuty.

W sobotę około 15.30 zatrzymano kolejne osoby w tej sprawie: kobietę i mężczyznę, pasażerów Opla Vivaro, którzy byli naocznymi świadkami wypadku i śmierci rowerzystki. Wszyscy ukrywali się. Mogli też zacierać ślady.

Jak poinformował Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji. aktualnie przeprowadzana jest analiza prawno-karna pod kątem utrudniania śledztwa i zacierania śladów przestępstwa przez pozostałe zatrzymane osoby. Czy mężczyźni byli pytani także o groźby pod adresem dziennikarki? Andrzej Borowiak stwierdził, że policja nie łączy tych spraw i z tym pytaniem należy się zwrócić do Prokuratury Okręgowej.

KWP, el

Dodaj komentarz

avatar