Zbigniew Ziobro fot. P. Tracz KPRM

Budżet UE a praworządność: minister Ziobro zapowiedział veto

Minister sprawiedliwości nie zamierza się zgodzić na to, by Unia Europejska przyznawała środki w zależności od przestrzegania prawa w danym kraju. Jest to jego zdaniem naruszenie suwerenności Polski.

Jak uważa minister, UE nie chodzi tu o żadną praworządność, tylko o polityczne zniewolenie Polski i ograniczenie jej suwerenności. UE chce za pomocą tego środka sprowadzić Polskę do roli przedmiotu, nie podmiotu. Sam zaś zapis o uzależnieniu wypłat od przestrzegania prawa łamie praworządność, ponieważ nie jest zgodny z zapisami traktatu zawartego przez Polskę z Unią Europejską.

– To radykalne uderzenie w interesy Polski i radykalne ograniczenie jej suwerenności – mówił minister podczas konferencji prasowej. Zbigniew Ziobro uważa, że premier w tej sytuacji powinien skorzystać z prawa veta i wysłał już w tej sprawie list do Mateusza Morawieckiego. Przypomniał, że już w lipcu namawiał go do skorzystania z prawa veta. Jego zdaniem korzystając z tego prawa Polska jako państwo zyska szacunek. A gdyby premier nie zdecydował się sięgnąć po prawo veta, to, jak uważa minister Ziobro – oznaczałoby utratę zaufania do niego ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Przypomnijmy, że powiązanie dostępu do środków unijnych z praworządnością, tak krytykowane przez rządy Polski i Węgier, zostało wypracowane na początku listopada. Zakłada ono, że Komisja Europejska będzie mogła wstrzymać wypłaty środków z unijnego budżetu, gdy w danym kraju zostanie stwierdzone zagrożenie dla praworządności – na przykład dla niezależnego sądownictwa. Decyzję o tym będą jednak musiały wcześniej podjąć państwa członkowskie kwalifikowana większością głosów, a później jeszcze będzie ją musiał zatwierdzić Parlament Europejski i Rada UE.

Podejście Polski i możliwość oprotestowania budżetu zależnego od praworządności wywołała wiele komentarzy. Jak informuje Onet.pl, Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej, największej w europarlamencie, napisał, że każdy, kto szanuje praworządność, nie musi się obawiać tego mechanizmu. Jego zdaniem rządy Węgier i Polski tworzą fikcyjną opozycję między sobą a wartościami, które są częścią traktatów zawartych z UE, bo mechanizm oceny praworządności jest całkowicie neutralny i dotyczy wszystkich w ten sam sposób i w tym samym stopniu. Weber podkreślił, że chodzi o 1,8 biliona euro i jeśli Viktor Orban oraz Jarosław Kaczyński chcą wstrzymać ich wypłaty, to będą to musieli wytłumaczyć milionom pracowników i przedsiębiorców, burmistrzom, studentom, naukowcom i rolnikom, którzy liczą na to wsparcie

A Terry Reintke, niemiecka europarlamentarzystka z partii Zielonych, stwierdziła, że skoro Węgry i Polska grożą zablokowanie budżetu UE w czasie walki z koronawirusem, to znaczy, że ich obywatele nie mają znaczenia dla tych autokratów. Tylko ich własna władza ma znaczenie.

el

 

0 0 votes
Oceń artykuł

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze