Bałtyk, plaża

Bon turystyczny: niby jest, ale nie wszyscy uprawnieni mogą skorzystać

Wielu Polaków cieszyło się z bonu turystycznego, czyli dodatkowych pieniędzy na wakacje. Niestety, gdy próbowali go pobrać, okazało się, że to wcale nie jest takie łatwe.

Pani Kamila ma dwójkę dzieci, w tym jedno niepełnosprawne. Obliczyła, że dzięki bonowi stać by ją było na zabranie swojej dwójki na tydzień nad morze. Ale chociaż od miesiąca próbuje – nie może pobrać bonu. Na jej koncie na PUE ZUS zakładka “Polski Bon Turystyczny” pojawia się i znika, a jak już jest – to jej nie można otworzyć. Pani Kamila zgłosiła problem do ZUS – i dowiedziała się, że nie ona jedna ma takie kłopoty. Błąd występuje w całej Polsce.

Jak jednak to możliwe, skoro mówimy przecież o osobach, które pobierają świadczenia na swoje dzieci? Pieniądze z 500 plus trafiają na konto pani Kamili co miesiąc, dlaczego więc bon nie trafił? Pracownicy ZUS twierdzili, że wina leży po stronie pani Kamili. Że może ktoś inny jest uprawniony do pobierania świadczeń na dzieci i stąd na jej koncie zakładka się nie pojawia. Ale pani Kamila jest samotną matką i nikt inny nie ma dostępu do jej konta.

Dziennikarze portalu money.pl ustalili, że problemem jest bałagan wśród jednostek odpowiedzialnych za organizację systemu. ZUS, który jest operatorem całości, otrzymuje dane o osobach uprawnionych do odebrania bonów z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Jeśli kogoś nie ma na liście – zakładka bonu na jego koncie się nie pojawi. Teoretycznie to powinna być ta sama lista, zgodnie z którą przyznawane jest 500 plus. Ale, jak widać, czysto teoretycznie.

Osoby, które znajdą się w takiej sytuacji, powinny, zdaniem ZUS, złożyć wniosek o ustalenie prawa do bonu do trzeciego operatora systemu, czyli Polskiej Organizacji Turystycznej i dołączyć do niego zaświadczenie o otrzymywaniu świadczenia 500 plus. Można to zrobić także przez stronę internetową bonu.

Jednak pani Kamili wyjaśnienie nie satysfakcjonuje. Jest rozżalona i uważa, że lepiej byłoby uruchomić bon później, ale już bez tego zamieszania. Jej, jako samotnej matce z niepełnosprawnym dzieckiem, naprawdę nie jest łatwo zebrać i dostarczyć wszystkie zaświadczenia, które w dodatku przecież są w systemie, i to od dawna.

– Dlaczego to ja mam udowadniać, że mam prawo do bonu i donosić jakieś zaświadczenia? – pyta. – Przecież wszystkie są w systemie, na tej podstawie dostaję 500 plus! Ja to widzę tak, że po staremu urzędy przerzucają ciężar pracy, którą same powinny wykonać, na beneficjenta. Jemu zależy, niech się szarpie.

Pani Kamila już w tym roku na pewno na wakacje z dziećmi nie pojedzie, bo zaraz zaczyna się rok szkolny.
– I co z tego, że będę mogła pojechać w przyszłym roku? – mówi. – Starszy syn ma 9 lat, dla niego przyszły rok to wieczność. No i nie ma żadnej gwarancji, że jak złożę wszystkie papiery to znowu coś nie padnie i znów żadnych wakacji nie będzie.

el

Dodaj komentarz

avatar