Będzie remont Pestki! I utrudnienia dla pasażerów

trasa PST fot. UMP

Już w październiku miasto zapowiedziało remont trasy PST i budowę Kładki Berdychowskiej ze środków z Polskiego Ładu i początek prac latem 2022 roku. Jednak wtedy to były tylko przymiarki – teraz wiadomo już, że remont Pestki będzie na pewno.

Zgodnie z rządowymi zapowiedziami Poznań i powiat poznański w pierwszej edycji środków Polskiego Ładu mają dostać 270 mln, z czego 120 mln jest przeznaczonych na budowę Kładki Berdychowskiej i remont trasy Pestki. Przypomnijmy, że trasa PST ma już swoje lata, bo przecież oddano ją do użytku w 1997 roku i jeszcze nie przechodziła generalnego remontu. Udało się jedynie wymienić sieć trakcyjną, a także wyremontować przystanki i schody. Teraz miałby zostać kompleksowo wyremontowany odcinek trasy od ulicy Słowiańskiej do Szymanowskiego, co ma kosztować około 30 mln zł i skrócić czas przejazdu tramwajów na tej trasie o dwie minuty.

Prace będą się odbywały w trzech etapach, a ruszą latem 2022 roku, gdy zostanie już ukończona trasa na Naramowice. Wtedy część mieszkańców będzie mogła przenieść się na tamtą trasę, a pozostali na czas remontu przesiądą się do autobusów kursujących za tramwaj. Jak zapowiedział Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta, trasy autobusów będą też tak poprowadzone, by dowozić pasażerów do trasy tramwajowej na Naramowice i z niej na winogradzkie oraz piątkowskie osiedla.

Według zastępcy prezydenta remont rozpocząłby się więc mniej więcej w czerwcu 2022 i potrwałby około pół roku. Rozpoczęcie go w czasie wakacji, gdy obłożenie miejskiej komunikacji jest mniejsze, bo są zamknięte szkoły i uczelnie, przynajmniej an te dwa, trzy miesiące złagodziłoby jego skutki.

Jednak zanim się zacznie – z dużym wyprzedzeniem ruszy duża kampania informacyjna dla mieszkańców, by mieszkańcy wiedzieli, z jakich środków transportu będą mogli korzystać zamiast Pestki. Piątkowo i Winogrady nadal będą mogły korzystać z tramwajów, ale z trasy na Naramowice czy z trasy przez Sołacz do Piątkowskiej. Będzie to więc opcja dostępna tylko dla mieszkających w ich pobliżu.  A pozostali będą musieli przesiąść się do autobusów – albo tych dowożących ich bezpośrednio do miejsca przeznaczenia – albo tych dowożących ich do tramwaju.

Będzie to spore utrudnienie trwające sześć miesięcy, jednak Mariusz Wiśniewski ma nadzieję, że mieszkańcy zrozumieją konieczność wykonania remontu tej trasy po tylu latach bardzo intensywnej eksploatacji. No i w zamian po pół roku dostaną Pestkę z powrotem prawie jak nową – a na pewno bezpieczniejszą i szybszą.

Źródło: transport-publiczny.pl