Ballada o Wołyniu – emocjonujące przypomnienie historii

Są tacy którzy uważają, że lepiej nie mówić i próbować zapomnieć… O pewnych rzeczach zapomnieć się jednak nie da. Ballada o Wołyniu celnie tłumaczy dlaczego.

Spektakl Teatru Nie Teraz odważył się poruszyć temat o ludobójstwie na polskiej ludności Kresów. Zbrodni dokonali ukraińscy nacjonaliści w czasie II wojny światowej.

– Myślę, że wiedza jest potrzebna każdemu człowiekowi – stwierdził Tomasz Żak, reżyser. – Czasami spotykam rówieśników, których brak wiedzy jest porażający… Opowiadamy w spektaklu, o czymś co dla setek, a nawet tysięcy ludzi jest traumą, której się nie da załatwić… Podobnie jak w naszej opowieści teatralnej ta trauma wraca.

Chęć opowiedzenia o tym, o czym inni nie opowiadają, tkwi we mnie z racji oczywistej. – tłumaczy swoje motywacje do stworzenia tego spektaklu reżyser. Ja jestem dzieckiem teatru alternatywnego i w naturalny sposób chęć opowiadania o rzeczach zakazanych czy też zakłamanych we mnie pozostała do dzisiaj. Myślę, że jest jeszcze jeden niezwykle ważny powód w moim życiu. Jestem dzieckiem rodziny kresowej, dokładnie pierwszym, który urodził się po tej stronie. Moją rodzinę dotknął ten nasz “polski holocaust” i przez długie lata dojrzewałem do tego, aby móc te historię opowiedzieć.

A historia rzeczywiście porusza… Reżyserowi udało się bardzo dobrze oddać aurę grozy i strachu (tutaj świetnie sprawdziła się minimalistyczna scena oraz dominujące czarne barwy), którą odczuwali podczas tych makabrycznych wydarzeń Polacy. Dzięki umiejętnemu połączenia elementów grozy ze… starymi piosenkami widzowie dostają widowisko, które na długo pozostanie w pamięci.

– Dla mnie niezwykle cenne jest, żeby ten spektakl pojawiał się w przestrzeni publicznej jak najczęściej – skomentował Piotr Szelągowski, kandydat do sejmiku w nadchodzących wyborach, zajmujący się tematyką Kresów oraz popularyzacją prawdy historycznej o wydarzeniach, które miały tam miejsce. – To jest tak naprawdę kulturalny i artystyczny wyraz tego co stało się w naszej historii na tamtym terenie… Zajmuję się tematem czternaście lat, na początku byłem anonimowym blogerem, ale kiedy zobaczyłem, że nie odnosi to większego skutku postanowiłem zaangażować się społecznie. I to w zasadzie się udało. Powstały filmy, artykuły… Dziesiątki osób dowiedziały się o tych wydarzeniach i ogólnej historii Kresów. Efektem tego wszystkiego było powstanie w zeszłym roku stowarzyszenia kresowego. A jeśli chodzi o sam spektakl… Z całą pewnością jeśli dostanę się do sejmiku to będę chciał doprowadzić do tego, żeby ta sztuka gościła w Wielkopolsce o wiele częściej niż dotychczas.

Rzeź wołyńska to potoczna nazwa na ludobójstwo, którego dopuścili się ukraińscy nacjonaliści na Polakach zamieszkujących tereny województwa wołyńskiego (przed wybuchem wojny należące do II RP, obecnie Ukraina). Historycy szacują, że na samym Wołyniu zginęło wtedy 50-60 tysięcy Polaków. Najnowsze badania wskazują, że wszystkich ofiar mogło być ponad 133 tys.

Sergiusz Szczepaniak

;)

2
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Bardzo dobra relacja ze spotkania i spektaklu. W końcu media w Poznaniu piszą o takich wydarzeniach. Są tacy którzy uważają, że lepiej nie mówić i próbować zapomnieć… O pewnych rzeczach za… […]

trackback

[…] Temat filmu był tak nośny, że część dziennikarzy podjęła się próby zmierzenia z tematem. Oprócz tego pojawiła się sztuka „Ballada o Wołyniu”, która również ma na celu popularyzowanie tej historii wśród widzów. Nie tak dawno zresztą można ją było zobaczyć w Poznaniu. […]