Adam Glapiński ponownie prezesem NBP

Sejm RP fot. Kancelaria Sejmu

Dotychczasowy szef Narodowego Banku Polskiego został wybrany bezwzględną większością głosów poselskich na drugą kadencję. „Drożyzna, inflacja i dramaty ludzkie” – tak podsumowała ten wybór posłanka Monika Falej z Lewicy.

Kadencja Adama Glapińskiego na stanowisku prezesa NBP kończy się w czerwcu, stąd konieczność wyboru nowego szefa banku. Adam Glapiński był jedynym kandydatem na to stanowisko – przypomnijmy, że szef banku centralnego jest powoływany bezwzględną większością głosów przez Sejm na wniosek prezydenta RP. Prezydent Andrzej Duda złożył odpowiedni wniosek już w styczniu tego roku.

Podczas głosowania kandydaturę Glapińskiego poparło 234 posłów: wszyscy posłowie Zjednoczonej Prawicy, trzech posłów Kukiz’15 – Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk, Zbigniew Girzyński z koła Polskie Sprawy oraz niezależni Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler. 223 było przeciwnych: wszyscy posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Koalicji Polskiej, Polski 2050, Konfederacji i Polskiej Partii Socjalistycznej, a także większość posłów Porozumienia i Polskich Spraw. Nikt się nie wstrzymał od głosu.

Posłanka Lewicy Monika Falej nazwała ten wybór „drożyzną, inflacją i dramatami ludzkimi”.

Jeszcze ostrzej zareagował szef klubu Lewicy, Krzysztof Gawkowski:. „Adam Glapiński, największy szkodnik polskiej gospodarki” – napisał w mediach społecznościowych ostrzegając, że teraz będzie tylko gorzej.

Z kolei poseł Sławomir Neumann z KO stwierdził, że wybór wysokich rat kredytów i wysokich cen przez kolejne lata będzie bardzo kosztowny politycznie dla PiS.

Podziel się: