27-latek przez kilkanaście dni mieszkał z martwym amstaffem

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Jeden pies, amstaff, martwy leżał na podłodze. Drugi, kundelek, dogorywał z głodu i pragnienia. Taki widok zastali policjanci w mieszkaniu w Ostrowie Wielkopolskim. Lokator od kilkunastu dni mieszkał z martwym psem.

Jak informuje portal „Ostrow24”, mieszkańcy jednego z domów przy ulicy Asnyka poinformowali policję, że z jednego z mieszkań wydobywa się nieprzyjemny zapach. Dodatkowo zaniepokoił ich fakt, że mieszkający tam 27-latek, który miał dwa psy, przestał wyprowadzać zwierzęta na spacer.

Funkcjonariusze weszli do mieszkania i zszokowało ich to, co tam zastali: na podłodze leżał martwy, półtoraroczny amstaff, a obok niego dogorywał we własnych odchodach niewielki, wychudzony do granic możliwości kundelek. Jak wykazała sekcja zwłok – martwy pies nie żył od kilkunastu dni i został zagłodzony. Jego żołądek i jelita były puste, a na ciele nie było grama tłuszczu. 27-latek od kilkunastu dni mieszkał więc ze zwłokami psa.

Policjanci wezwali na miejsce matkę mężczyzny, która doznała poważnego szoku, widząc wnętrze mieszkania. Kobieta nie spodziewała się takiego widoku, zwłaszcza że, jak mówiła, wcześniej jej syn potrafił wyprowadzać psy po cztery razy dziennie.

Dlaczego mężczyzna nagle zaniedbał zwierzęta? Jak to możliwe, że nie przeszkadzało mu ich cierpienie, nie mówiąc o odchodach i zapachu? To wszystko będzie badać policja i biegli sądowi.

Podziel się: