sobota, 24 lutego, 2024

24-latka trzy dni po porodzie wróciła do pracy. Żeby zapłacić za szpital

Rakhima przyjechała do Polski za pracą, żeby zarobić na utrzymanie siebie i dwójki dzieci. Nie wiedziała, że jest w ciąży, że będzie musiała zapłacić ogromne pieniądze za poród i wrócić do pracy 3 dni po porodzie…

Rakhima przyjechała do Polski, do Poznania, z Kirgistanu w kwietniu 2023 roku. Chodziło jej o pracę: w Kirgistanie, pod opieką babci, zostawiła dwójkę dzieci, które musiała utrzymać jako samotna mama. Na miejscu nie mogła dostać pracy, która by to umożliwiała, więc przyjechała do Polski. Była zdecydowana pracować tak ciężko, jak się da, dla rodziny.
“Cel był jeden – zatrudnić się gdzieś, gdzie ją przyjmą, do legalnej pracy i pracować jak najwięcej się da, jak najwięcej odłożyć, by wrócić do domu, do dzieci” – opisuje sytuację fundacja “siepomaga”, która jej pomaga. – “Nie wiedziała wtedy, że pod jej sercem właśnie rozwija się jej trzecie dziecko”.

Rakhima dostała pracę w magazynie i mimo ciąży pracowała do ostatnich dni – wyjazd do Polski i wiza pochłonęły jej wszystkie oszczędności, nie mogła sobie pozwolić na powrót do domu. Zaczęła rodzić synka właśnie podczas pracy, 29 grudnia. Mały Adilet przyszedł na świat w szpitalu przy Polnej, dokąd szybko przewieziono jego mamę.

Ale tu zaczęły się kolejne schody: Rakhima pracowała legalnie i miała ubezpieczenie zdrowotne, ale nie obejmowało ono porodu oraz opieki nad matką i dzieckiem. A ponieważ nie była zameldowana – nie mogła sobie sama wykupić ubezpieczenia. W efekcie za poród i opiekę poporodową musiała zapłacić około 60 tysięcy złotych!

Kobieta wróciła więc do pracy już trzy dni po porodzie, 1 stycznia, by zarobić na spłatę długu. Jej synek został w szpitalu – Rakhima mieszka w hotelu robotniczym, w warunkach kompletnie nie nadających się dla noworodka, więc nie może go tam zabrać. I nie wiadomo, jak zakończyłaby się ta historia, gdyby nie pomoc fundacji “siepomaga”, która zorganizowała zbiórkę na spłatę zadłużenia wobec szpitala. Cel udało się osiągnąć i młoda matka ma z czego spłacić dług. Teraz marzy o tym, by móc wrócić do domu, do dzieci, które z niecierpliwością czekają na nią i braciszka, a dzięki wpłatom ludzi o wielkich sercach jej marzenie już wkrótce może się spełnić.

Źródło: siepomaga
Strona głównaPoznań24-latka trzy dni po porodzie wróciła do pracy. Żeby zapłacić za szpital