Wielkopolska: Wikary z Konina nie spał, gdy doszło do wypadku w Chorwacji. Co widział?

fot. pixabay.com (zdjęcie ilustracyjne)

Ksiądz Rafał z parafii św. Wojciecha w Koninie był jednym z pasażerów polskiego autokaru, który wiózł pielgrzymów do Medjugorje i który uległ wypadkowi pod Zagrzebiem. Nie spał w czasie, gdy do niego doszło. Co tam się wydarzyło?

Informację o tym, że ksiądz nie spał i widział moment wypadku, przekazała diecezja włocławska, która otrzymała ją od samego księdza Rafała. Jak powiedział Super Expressowi ks. prał. dr Artur Niemira, rzecznik prasowy kurii diecezjalnej we Włocławku, ksiądz Rafał widział cały wypadek, ale nie był już w stanie nic zrobić. Mógł tylko patrzeć, jak autokar z ogromną szybkością wjeżdża do rowu…

Nie wiadomo też, czy widział, dlaczego kierowca stracił panowanie nad kierownicą – ksiądz sam doznał poważnych obrażeń podczas wypadku, ma uszkodzony kręgosłup i jest poddawany różnym zabiegom, przyjmuje też leki, w tym przeciwbólowe. Stąd jego informacje nie są precyzyjne – na uzyskanie dokładnych danych trzeba będzie poczekać, aż ksiądz poczuje się lepiej.

Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło 6 sierpnia około 5.40. Autokar wiozący 42 pielgrzymów i 2 kierowców – w tym 12-osobową grupę z Konina – z nieznanych przyczyn zjechał z trasy i wpadł do rowu. Zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne. Nadal nie wiadomo, dlaczego doszło do wypadku. Sprawę bada chorwacka policja.