Wielkopolska: Policja interweniowała w apartamencie na godziny. Klient nie chciał wyjść

Policja fot. ilustracyjne Sławek Wąchała

Do jednego z ostrowskich apartamentów na godziny, w których można skorzystać z usług seksualnych, została wezwana… policja. Jeden z klientów, mimo że czas, za który zapłacił, już minął, nie chciał wyjść. Kobieta wezwała policję.

Jak informuje portal „Ostrow24 TV”, najkrótszy możliwy czas, na jaki można zamówić usługę seksualną u pani rezydującej w apartamencie, to 15 minut. Można też wykupić pół godziny, godzinę, a nawet całą noc, tyle że to już wydatek około 2 tys. zł.

Po usłudze klient zazwyczaj żegna się i wychodzi, uiszczając zapłatę – ale w tym przypadku tak się nie stało. 28 sierpnia około godziny 6.30 rano ostrowscy policjanci zostali wezwani do jednego z apartamentów na godziny, ponieważ klient nie chciał go opuścić, mimo że jego czas już minął. Kobieta więc wezwała policję. A funkcjonariusze na podstawie przepisu o naruszeniu miru domowego skutecznie wyprosili pana z apartamentu.