Lech - Cracovia fot. Wojtek Lesiewicz

Lech tylko remisuje w Szczecinie

Podziel się!

Lech Poznań zremisował w ramach czternastej kolejki PKO Ekstraklasy z Pogonią Szczecin 1:1 po bramkach Thomasa Rogne oraz Srdjana Spiridonovicia. Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu podopiecznych Dariusza Żurawia, więc z przebiegu spotkania jeden punkt z trzecią drużyną w tabeli może cieszyć. Kolejna strata punktów jednak już nie. Lech nie potrafi wygrać w lidze już od trzech spotkań z rzędu.

Po pucharowym meczu z Resovią Rzeszów wiele osób wskazywało na to, że “Kolejorz” może w Szczecinie wrócić na zwycięski szlak, drudzy głośno jednak mówili, że wysoka wygrana z niżej notowanym rywalem nie znaczy praktycznie nic, bo różnica klas na boisku była bardzo widoczna, a Pogoń to całkowicie inny przeciwnik. Kosta Runjaic nie mógł skorzystać z Kamila Drygasa, który jest kontuzjowany, a także pauzującego za kartki, najlepszego strzelca drużyny, Adama Buksy. W meczu z Pogonią po stronie Lecha zabrakło Filipa Marchwińskiego, do składu powrócił za to Karlo Muhar i Wołodomyr Kostewycz. Po raz kolejny na ławce rezerwowych od pierwszych minut Dariusz Żuraw posadził Portugalczyka, Joao Amarala.

W pierwszej części gry znacznie lepszym zespołem była drużyna gospodarzy, która śmiało atakowała bramkę strzeżoną przez Mickeya van der Harta, potrafiła wysoko presować, przez co Lech zamiast rozgrywać piłkę, był zmuszony ją oddawać bardzo szybko do środka pola. Ta od razu padała łupem środkowych pomocników Portowców. Taka gra przyniosła skutek, kiedy to Srdjan Spiridinovic przejął piłkę, całkowicie nie atakowany przez rywali zdołał dobrze ułożyć sobie piłkę do strzału i kapitalnym uderzeniem w samo okienko pokonał golkipera gości. Druga połowa należała już jednak do Lecha, ale tutaj dość często zespół ze Szczecina ratował Dante Stipica. Bramkarz skapitulował jednak na dziesięć minut przed końcem rywalizacji, kiedy to głową gola strzelił Thomas Rogne po dobrym dośrodkowaniu Darko Jevticia.

Remis nie satysfakcjonuje żadnej z ekip, bo Lech przyjechał tutaj po trzy punkty, Pogoń natomiast spokojnie swoją postawą w pierwszej połowie mogła rywalizację rozstrzygnąć na swoją korzyść. “Kolejorz” nie zachwycił, zagrał w stylu z obecnego sezonu, czyli średnio. W Szczecinie pozwoliło to na wywalczenie tylko jednego punktu, co oznacza, że lechici… obronili dziewiąte miejsce w tabeli. Czołówka niestety ucieka.

Reklama

Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar