Bardzo nietypowe zgłoszenie otrzymali strażacy ze Słupcy. Personel jednego ze szpitali prosił ich o pomoc w zdjęciu garnka z głowy małego dziecka.
Warto od razu zaznaczyć, że maluch sam włożył sobie na głowę garnek. Niestety, okazało się że się w nim zaklinował. – Dziecko przywieźli na izbę przyjęć wystraszeni rodzice, którzy nie mogli sami sobie poradzić z problemem. Słupscy strażacy już w momencie otrzymania zgłoszenia wpadli na pomysł, że zabiorą ze sobą zwyczajny olej spożywczy, który może być przydatny – relacjonuje Marcin Nachowiak ze słupeckiej straży pożarnej.
Jak się okazało mieli rację – dzięki naoliwieniu głowy dziecka udało się ściągnąć garnek bez użycia specjalistycznego sprzętu, który mógłby wywołać u dziecka dodatkowy stres.