Lech Poznań: Słaba gra, słabe wyniki

Podziel się!

Lech Poznań zakończył w zeszłym tygodniu zgrupowanie w tureckim Belek i powrócił do kraju, by już tutaj na miejscu przygotowywać się do pierwszego meczu po przerwie zimowej w ramach Lotto Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin.

W Turcji zawodnicy Adama Nawałki zaprezentowali bardzo słabą grę, kiepską organizację w obronie i zachowanie podczas stałych fragmentów gry, co praktycznie w każdym meczu owocowało stratą głupiej bramki – m. in. za sprawą źle ustawionego Nikoli Vujadinovicia lub Rafała Janickiego. Bilans czterech porażek i jednego zwycięstwa w pięciu meczach nie napawa optymizmem, ale nie bądźmy za bardzo przejęci, bo mecze towarzyskie to tylko sparingi, w których zazwyczaj wypracowuje się albo trenuje uczone schematy na treningach, a także daje szansę gry młodym piłkarzom lub tym, pełniących zazwyczaj rolę rezerwowych. Chwalić też nie można, bo dawno nie było takiej sytuacji, gdzie lechici praktycznie w każdym meczu spisują się poniżej jakichkolwiek oczekiwań i przegrywają mecz za meczem. Jeśli mielibyśmy szukać plusów w tych meczach – to na pewno paręnaście minut ciekawej gry z Szachtarem Donieck, gdzie przy lepszej skuteczności można było pokusić się o zdobycie jednej czy dwóch bramek, a także za postawę młodych piłkarzy, między innymi: Filipa Marchwińskiego czy Mateusza Skrzypczaka, a także bramkarza Krzysztofa Bąkowskiego, którzy dzięki obozowi wywalczyli sobie miejsce w szerokiej kadrze “Kolejorza”.

–  Nie ma co ukrywać, że przygotowania były podporządkowane całej rundzie. Cel jest taki, żeby być gotowym do każdego meczu. Niektóre rzeczy będzie można korygować i szlifować w trakcie mikrocykli, ale fundament pod grę Lecha został już zbudowany i musi on procentować w całej rundzie – uspokaja na oficjalnej stronie Lecha Poznań trener, Bogdan Zając.

Sytuacja kadrowa przed pierwszym gwizdkiem piątkowego meczu jest dobra, ale nie idealna. Ze względu na drobne urazy, nie trenowali m. in. Robert Gumny, Christian Gytkjaer czy Matus Putnocky i nie zaprezentowali się w dwóch ostatnich meczach sparingowych w tureckim Belek. Szansa na to, że w piątek wystąpią jest, ale nie stuprocentowa. Absencja najlepszego strzelca “Kolejorza” czy podstawowego prawego obrońcy byłaby na pewno sporym osłabieniem. Całego okresu przygotowawczego z poznańską drużyną nie przepracował także nowy nabytek, Timur Zhamaletdinov i to, ze ewentualnie Rosjanin mógłby zastąpić od pierwszej minuty Gytkjaera – zostawiamy pod pewną wątpliwość. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz z ustawionym na szpicy Joao Amaralem, a na prawej obronie Marcinem Wasielewskim.

Jak prezentowali się bezpośredni rywale Lecha w walce o mistrzostwo Polski?

Lechia: Odense 0:2, 1:0 Łudorogec Razgrad, 2:1 Viitorul Constanca, Bytovia 4:4,

Legia: 4:1 Clube Olimpico de Montijo 2:0 Amora FC, 1:2 FC Alverca, 2:1 CD Mafra, 1:0 Vitoria Setubal, 2:0 Cova da Piedade

Jagiellonia: 1:2 Arsenał Tuła, 3:1 Slovan Liberec, 1:0 Karpaty Lwów, 2:1 Dynamo Moskwa

Początek meczu z Zagłębiem Lubin w najbliższy piątek o godzinie 20:30.

 


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar