Prawo do Miasta nie chce koalicji z Lewicą

Podziel się!

Ledwo skończyły się wybory, a Prawo do Miasta już posmakowało lokalnej polityki. Społecznicy dostali ofertę koalicji z Lewicą od… Jacka Jaśkowiaka.

Przedstawiciele Prawa do Miasta zdobyli dwa mandaty do rady miasta, co można uznać za spory sukces, jeśli się weźmie pod uwagę ich ograniczone możliwości finansowe (znacznie bogatsza Lewica wprowadziła również tylko dwóch przedstawicieli).

Propozycja formalnie została skierowana do Doroty Bonk-Hammermeister oraz Pawła Sowy, którzy będą reprezentowali w następnej kadencji społeczników w radzie miasta. Według propozycji, Prawo do Miasta miałoby stworzyć jeden klub w radzie miasta, razem z radnymi Lewicy. Oprócz tego stanowisko zastępcy prezydenta zachowałby Tomasz Lewandowski, którego los jest niejasny po słabym wyniku w wyborach poznańskiej Lewicy.

Przedstawiciele Prawa do Miasta zdecydowali się odmówić: – Podstawą propozycji może być wyłącznie program dla Poznania i realna możliwość jego realizacji. Propozycja Prezydenta Jaśkowiaka w żaden sposób nie uwzględniła kwestii programowych, a w dyskusji pojawiła się jedynie kwestia wiceprezydentury dla Pana Tomasza Lewandowskiego. Nie szliśmy do wyborów po stanowiska, lecz po to, by zmieniać nasze miasto dla poznaniaków, tak jak zapisaliśmy to w programie wyborczym – tłumaczą Społecznicy.

Następnie działacze odnieśli się do samej ewentualnej współpracy z Lewicą: – Między naszą Koalicją a komitetem Lewicy, i Tomaszem Lewandowskim osobiście, istnieją istotne rozbieżności programowe, w kilku kluczowych dla miasta obszarach jego funkcjonowania, zwłaszcza transporcie i ochronie zieleni miejskiej. Nie możemy przyjąć, i to bez jakiejkolwiek dyskusji oraz uzgodnień, że nagle tracą one znaczenie. Program jest dla nas podstawą oraz zobowiązaniem względem 20 tysięcy wyborców!

Społecznicy podkreślili również, że propozycję otrzymali od Jacka Jaśkowiaka. Nikt z przedstawicieli Lewicy nie próbował się z nimi skontaktować w tej sprawie.


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar