Dominik Sikora

Poznań: Zapaśnik Dominik Sikora nie żyje. Został pobity na Starym Rynku

Był jednym z najzdolniejszych zawodników klubu Sobieski Poznań. W miniony weekend został pobity na Starym Rynku i trafił do szpitala. Pobicie okazało się tragiczne w skutkach. 31 stycznia zmarł w szpitalu.

Jak doszło do pobicia? Tego na razie nie wiadomo – policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie. Jak podaje “Gazeta Wyborcza”, w zapisie monitoringu widać jedynie, że w nocy 26 stycznia Dominik idzie przez rynek, a za nim mężczyzna w towarzystwie dwóch kobiet. Kolejne zapisy pokazują już tylko leżącego sportowca.

Prawdopodobnie doszło do jakiejś sprzeczki w klubie, w którym się bawił Dominik, a gdy wyszedł – wywiązała się bójka. Młody sportowiec odniósł w niej poważne obrażenia: do szpitala trafił nieprzytomny, z obrzękiem mózgu. Mimo walki lekarzy nie udało się go uratować. Zmarł w piątek około godziny 15.00.

Dominik Sikora trenował zapasy w stylu klasycznym. Pochodził z rodziny zapaśniczej i ten sport uprawia także jego rodzeństwo: czterech braci i siostra. Zdaniem znawców miał wielki talent. Wszyscy w klubie wspominają go jako świetnego, zdobywającego medale zawodnika, ale i dobrego kolegę, na którego można było liczyć. Mają nadzieję, że policji uda się znaleźć sprawców pobicia i że staną przed sądem.

el