ogródek Stary Rynek 6

Poznań: Właściciele lokali już szykują ogródki!

Po raz pierwszy od bardzo długiego czasu na Starym Rynku dają się zauważyć pewne oznaki ożywienia i obecności ludzi. Stukanie młotków, warkot wiertarek dowodzą, że restauratorzy już się zabrali za stawianie ogródków.

Letnie ogródki gastronomiczne mogą zacząć działalność od 18 maja, jednak restauratorzy przygotowują się do tego już dziś. Bo ustawianie podestów wygląda tak samo co roku, ale już stoliki trzeba będzie ustawić inaczej – wytyczne rządu mówią, że kraniec blatu jednego stolika od krańca blatu drugiego stolika powinno dzielić półtora metra. Może być metr, ale tylko wtedy, gdy stoliki dzieli przegroda o wysokości co najmniej jednego metra.

Restauratorzy nie są zachwyceni, ale rozumieją sytuację i cieszą się, że w ogóle mogą zacząć działać.
– W naszym ogródku oznacza to jakieś 12 miejsc mniej, trzy stoliki, a może nawet cztery – wylicza jednak z menadżerek staromiejskich lokali. – To jest sporo, jeśli się policzy ewentualny zysk z takiej liczby miejsc, gdyby oczywiście były zajęte. Ale cieszymy się, że w ogóle możemy wrócić do pracy, i nie chodzi tylko o zarobki, naprawdę. Niech ten rynek ożyje! Bo teraz to wygląda jak na pogrzebie…

Rozstawianiu ogródków przygląda się krytycznym okiem Marta Majdecka, która wybrała się tu na spacer.
– Moim zdaniem taka odległość stolików powinna tu być zawsze, a nie tylko z powodu koronawirusa – mówi. – Normalnie przecież ludzie w tych ogródkach na głowach sobie siedzieli, często kelner nie miał jak przejść. No i jak tu porozmawiać, skoro 30 cm dalej siedzą zupełnie obce osoby? Uważam, że akurat to jest dobry efekt pandemii, że tych stolików będzie mniej. Miasto przy okazji wydawania zgód na te ogródki mogłoby to po prostu wprowadzić jako obowiązującą zasadę.

Właściciele lokali mówią, że czekali jak na szpilkach, gdy tylko pojawiły się pierwsze pogłoski o tym, że odmrożenie lokali może nastąpić 18 maja. Wszystko było gotowe: odmalowane krzesła, podesty, doniczki – tylko czekali na zgodę, żeby wyjść i stawiać, i wreszcie zacząć zarabiać. Uwagi co do reżimu sanitarnego w ogóle uważają za trochę niepoważne, bo przecież na reżimie sanitarnym cała ta branża stoi i wszyscy jej przestrzegają. Po prostu teraz dojdą jeszcze płyny dezynfekcyjne, rękawiczki i maseczki – i to cała różnica.

Nie wiadomo tylko, czy pojawią się klienci. Ale wszyscy restauratorzy mocno trzymają kciuki za to, by 18 maja w kawiarnianych ogródkach pojawili się ludzie.

el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze