prezydent Jacek Jaśkowiak fot. UMP

Poznań: “W mieście i powiecie mamy dobrą sytuację” – ocenił prezydent Jaśkowiak

Najnowsze zakażenia koronawirusem, odpowiedzialność i dyscyplina poznaniaków – i szanse Rafał Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. To tematy, które zdominowały konferencją prasową prezydenta Jacka Jaśkowiaka.

Jak zawsze zaczęło się od raportu: od 16 marca do szpitala im Strusia przyjęto 544 osoby, a liczba chorych spada. na dziś w szpitalu przebywa 76 osób ze zdiagnozowanym zakażeniem koronawirusem, ogółem w szpitalu jest 97 osób, z tego 46 z DPS. 403 osoby poddane kwarantannie i 2 pod nadzorem epidemiologicznym. W Poznaniu i powiecie poznańskim mamy dobrą sytuację, jak ocenił prezydent.

– Widać, jak spada liczba chorych w szpitalu – powiedział Jacek Jaśkowiak. – To oczywiście jest bardzo pozytywne, bo pokazuje, że spada nam liczba chorych z covid-19. Ale to rodzi kolejne pytania: czy w takiej sytuacji nadal jest zasadne utrzymywanie tak rozbudowanego szpitala, z tak dużym personelem wyłącznie na potrzeby chorych z covid-19? Bo w tej chwili problemem są chorzy cierpiący na inne dolegliwości. To pierwszeństwo dla zakażonych koronawirusa odbywa się kosztem tych innych chorych.

Od początku w szpitalnym laboratorium wykonano 4429 testów. Mamy 209 ozdrowieńców, w tym także tych w bardzo podeszłym wieku. Jest niestety też 109 zgonów. Ta liczba budzi skutek, ale to i tak niewiele w porównaniu z innymi regionami Polski. Prezydent podkreślił, że to zasługa poznaniaków i ich dyscypliny, podporządkowania się rygorom określonych przez rząd.

Dziennikarze pytali prezydenta o wycinki drzew, który ostatnio w mieście jest sporo – ostatnio na przykład przy Kurlandzkiej albo przy Libelta – a rady osiedli ani społecznicy nie są o nich powiadamiani. W efekcie dowiadują się o nich dopiero wtedy, gdy zaczyna się wycinka drzew i jest już za późno, by temu zapobiec.

– Wszystkie postępowania, które się toczą, są zamieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej i można je tam sprawdzić – wyjaśnił prezydent. – Poza tym my jesteśmy związani Kodeksem postępowania administracyjnego i zgodnie z nim prawo do zgłaszania żądań mają strony, musimy to tylko rozpatrzyć. Osoby, które są szczególnie zainteresowane ochroną przyrody i mają to zapisane w statutach swoich stowarzyszeń, mogą zgłaszać chęć uczestniczenia w postępowaniu. Decyzje są tu podejmowane w oparciu o konkretne przepisy. I zapewniam, że we wszystkich wnioskach, które są składane, urzędnicy podejmują szereg inicjatyw, żeby ratować to, co można uratować.

Prezydent zastrzegł, że sam nie jest specjalistą w tej dziedzinie, ale zakłada, że osoby, które te decyzje podejmują, są specjalistami i umieją szukać kompromisów i przekonywać strony postępowania do tego, by tych drzew jednak wyciąć mniej.
– Najważniejsze dla niego jest to, by drzewa, które są schorowane, które prędzej czy później trzeba byłoby wyciąć lub które są istotną przeszkodą w procesie inwestycyjnym, żeby zastępować je cennymi, wartościowymi nasadzeniami szczególnie w tych miejscach, gdzie tych drzew jest mniej – podsumował prezydent. I podkreślił, że miasto zawsze się stara szukać kompromisów.

Dziennikarzy interesowało też to, jak prezydent Jaśkowiak, były kontrkandydat Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w walce o nominację na stanowisko kandydata PO na prezydenta Polski, ocenia szanse Rafała Trzaskowskiego.
– Oceniam je bardzo wysoko – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Pokazują to pierwsze sygnały. Tak naprawdę już kilka dni po ogłoszeniu kandydatury Rafał Trzaskowski wchodzi do drugiej tury i ja jestem przekonany, że on pokona Andrzeja Dudę. Ja zresztą już półtora miesiąca temu, gdy widziałem rozwój sytuacji i zapoznałem się z sondażami Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, spotkałem się z Rafałem Trzaskowskim i wręcz prosiłem go o zastanowienie się, czy gdyby nastąpiła rezygnacja Małgorzaty, Rafał zdecydowałby się kandydować. Zaoferowałem mu swoje wsparcie, gdyby się tego podjął.

Prezydent przypomniał też o badaniach z listopada ubiegłego roku, w których jasno wychodził profil polityka, który może wygrać z Andrzejem Dudą – ale też zapotrzebowanie na nowe twarze – przy wielkim szacunku dla zasług Małgorzaty Kidawy -Błońskiej, ale jest oczekiwanie społeczeństwa, by weszli do gry politycy, którzy nie są w polityce od 20 lat. Takim człowiekiem jest Rafał Trzaskowski. Stąd te szanse ocenia tak bardzo wysoko.

Zapytany, dlaczego sam nie zdecydował się startować, odpowiedział, że Rafał Trzaskowski jest osobą o dużej rozpoznawalności, także jako prezydent stolicy i ta rozpoznawalność jest zapewne wyższa niż prezydenta Poznania. Poza tym Trzaskowski jest też wiceszefem PO – więc jest naturalnym kandydatem na prezydenta w ocenie Jacka Jaśkowiaka. Oczywiście można byłoby ponownie zorganizować prawybory, które są już pewną tradycją w Platformie Obywatelskiego, ale z powodu pandemii nie byłoby to dobre rozwiązanie i Jacek Jaśkowiak popiera tę opinię.

Jacek Jaśkowiak zwrócił też uwagę, że kandydatowi, który mieszka i pracuje w Warszawie, znacznie łatwiej prowadzić ogólnopolską kampanię, bo tam też mają siedzibę wszystkie ogólnopolskie media. Ma to znaczenie zwłaszcza teraz, w czasie pandemii.
– W takich okolicznościach uznałem, że znacznie lepsze dla państwa i dla wszystkich samorządów będzie postawienie na osobę, która i czuje samorząd, i czuje państwo, ma doświadczenie bycia ministrem, zna kilka języków obcych i potrafi się w tych okolicznościach odnaleźć – czyli poprzeć Rafała Trzaskowskiego, by to on wygrał te wybory – podsumował.

A wyborów nie da się zorganizować bez samorządów. Próba przeprowadzenia wyborów 10 maja pokazała – zdaniem Jacka Jaśkowiaka – butę obecnej władzy, ale też kompletnie niezrozumienie tego, jak organizuje się wybory. Dlatego prezydent Poznania włączył się w proces uzgadniania warunków, na jakich samorządy będą gotowe przeprowadzić te wybory prezydenckie w taki sposób, by nie zapanowała anarchia. I na tym zamierza się koncentrować.

Udogodnienia dla pieszych i rowerzystów – czy wystarczą. Zdaniem Jacka Jaśkowiaka to szansa, by Musimy wykorzystać te wszystkie problemy, by wprowadzić nowoczesne rozwiązania komunikacyjne. Będziemy się starali wypracować takie rozwiązania z rządem, by z jednej strony luzować obostrzenia, a z drugiej strony poprawić komfort życia mieszkańców dużych miast.
– Będę namawiał do rozwiązań jeszcze bardziej odważnych – zapewnił.

Prezydent uspokoił też poznaniaków korzystających z rowerów miejskich, którzy są zaniepokojeni ogłoszeniem upadłości firmy Nextbike, że spółce w Poznaniu nic nie grozi. Oddziały spółki Nextbike w różnych miastach działają niezależnie, a ten poznański oddział nie jest zagrożony upadłością.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar