Jarochowskiego po remoncie fot. PIM

Poznań: Usychają drzewa na Jarochowskiego

“Dopiero co je posadzono, a już uschły. Klasyczna betonoza!” – denerwują się mieszkańcy okolic ulicy Jarochowskiego. Chodzi o 60 drzew posadzonych wzdłuż ulicy po tym, jak przeszła generalny remont na początku roku. Większość z nich już uschła.

Zdaniem pana Czesława, mieszkańca ulicy Jarochowskiego, z 60 posadzonych drzew 39 albo już uschło, albo niewiele im do tego brakuje. Pozostałe, które nie uschły i wypuściły liście, nie wyglądają o wiele lepiej. “Liści jest mało, są niewielkie, nie widać przyrostu” – wyjaśnia pan Czesław w mailu do redakcji. – ” Tyle pieniędzy wydano na ten remont, najpierw mieliśmy tu plac budowy, później jezioro, bo sie okazało, że nie wszystkie studzienki kanalizacyjne są drożne po remoncie, a teraz wygląda na to, że będziemy mieli pustynię…”.

Pan Czesław nie jest jedyną osobą, która zauważyła uschnięte drzewa. Zdaniem pani Julii powodem jest to, że wybrano niewłaściwe odmiany drzew. Klon ściętolistny pochodzi z Dalekiego Wschodu i najwidoczniej nie zaaklimatyzował się przy Jarochowskiego. Jednak znaczenie miało i to, że w czasie upałów nikt tych drzew nie podlewał. “Przy takim gorącu tak młode rośliny po prostu nie miały szans” – napisała. – “Ktoś powinien odpowiedzieć za brak opieki i narażenie budzetu miasta na straty, bo przecież posadzenie nowych drzew kosztuje”.

Ulicą Jarochowskiego zajmuje się Zarząd Dróg Miejskich, dotyczy to także zieleni przydrożnej. I to do niego należy podjęcie działań w przypadku konieczności jej wymiany. I jego służby zauważyły już zły stan drzew przy ulicy Jarochowskiego. Jednym z powodów jest susza, ale nie tylko.
– Niestety, w tym roku obserwujemy straty w młodym drzewostanie przyulicznym na większą skalę niż w latach ubiegłych – przyznaje Marcin Idczak, Zastępca Naczelnika Wydziału Komunikacji Społecznej ZDM. – Drzewom nie sprzyjała tegoroczna zima, choroby i akty wandalizmu. Część drzew posadzonych minionej jesieni na przebudowywanym odcinku ul. Jarochowskiego na Łazarzu nie wznowiło wegetacji na wiosnę. Będą podlegały wymianie. W najbliższych dniach drzewa, które nie wznowiły wegetacji, będą wykopane.

Na ich miejsce jesienią zostaną posadzone nowe drzewa i odbędzie się to na koszt wykonawcy przebudowy ulicy.
– Warto zaznaczyć, że jeśli wymiana roślin ma miejsce w okresie gwarancyjnym lub na skutek nieprawidłowej pielęgnacji, to miasto nie ponosi dodatkowych kosztów – podkreśla Marcin Idczak.

Zarząd Dróg Miejskich co roku sadzi ponad 600 sztuk nowych drzew przy ulicach. Zdecydowana większość z nich, bo około 99 proc. przyjmuje się i daje sobie dobrze radę w trudnych warunkach pasa drogowego. Zabiegi pielęgnacyjne, takie jak podlewanie czy odchwaszczanie mis, dodatkowo im w tym pomagają. Niestety, 99 proc. to nie 100 proc. i takie przypadki jak przy ulicy Jarochowskiego od czasu do czasu się zdarzają.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze