Poznań: Szpital im. Strusia jednak musi wziąć kredyt. Bo NFZ nie zapłacił za nadwykonania

Na początku września szpital ogłosił, że jeśli NFZ nie zapłaci za nadwykonania, będzie musiał wziąć kredyt, żeby zapłacić dostawcom leków. Dziś już wiadomo, że NFZ nie zapłaci i szpital będzie musiał ratować się kredytem.

Władze szpitala wyliczyły, że trzeba będzie wziąć kredyt w wysokości 20 mln zł. Bo z tego, co płaci NFZ, wystarcza na bieżącą działalność i pensje, ale na zapłatę dostawcom leków już nie. A za nadwykonania świadczeń medycznych w ubiegłym i tym roku NFZ powinien szpitalowi zapłacić 11 mln zł – jak podaje “Głos Wielkopolski”. Niestety, NFZ zapłacić nie chce. Przede wszystkim dlatego, że skoro szpital ma podpisana umowę o ryczałtowe świadczenie usług, to o nadwykonaniach nie ma mowy. Poza tym przekroczenia nie wynoszą 11 mln zł, a 7,2 mln.

Zdaniem NFZ skoro przekroczenia ryczałtu są tak wysokie, to szpital powinien przeanalizować sposób realizacji świadczeń. Ryczałt w tym roku i tak wzrósł o prawie 6 mln zł. Poza tym, tak jak wszystkie inne placówki, szpital zawarł też umowę na świadczenia specjalistyczne, które są odrębnie finansowane.

Jednak to, co płaci NFZ, nawet przy podwyżkach, nie uwzględnia na przykład braku personelu. Gdy jest za mało pielęgniarek czy lekarzy – tym, którzy są, trzeba dodatkowo płacić za nadgodziny.

Władze szpitala zapewniają, że wszystko to nie ma wpływu na bieżącą pracę placówki i jej działalność nie jest w żaden sposób zagrożona.

Głos Wielkopolski, el

Dodaj komentarz

avatar