Poznań: Szczepienia warunkiem przyjęcia do miejskich żłobków

Podziel się!

Miejscy radni podjęli decyzję jakie kryteria muszą spełniać dzieci ubiegające się o przyjęcie do żłobków. Oprócz zamieszkania na terenie Poznania i płacenia podatków w naszym mieście, znalazł się zapis o obowiązkowych szczepieniach.

O to, aby obowiązkowe szczepienia stały się jednym z kryteriów przyjęcia do miejskich żłobków i przedszkoli, apelował Artur de Rosier, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej. Jak podkreśla, środowisko medyczne jest zaniepokojone liczbą zachorowań na choroby zakaźne wśród najmłodszych pacjentów.

– Odbieramy ten fakt z obawą o zdrowie i życie dzieci niezaszczepionych, ale też innych wielkopolskich dzieci, których dobro jest zagrożone w przypadku przebywania w żłobku czy przedszkolu z dzieckiem niezaszczepionym na groźne choroby zakaźne – zaznaczył w swoim liście Artur de Rosier.

– Chcemy zachęcić mieszkańców Poznania, aby przestrzegali prawnego obowiązku szczepień. To nie jest forma sankcji. Dziecko niezaszczepione ze względów medycznych, posiadające odpowiednie zaświadczenie, nie będzie miało problemów z przyjęciem do żłobka – tłumaczy Magdalena Pietrusik – Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta.

Pozostałe dwa kryteria przyjęcia to zamieszkanie na terenie miasta Poznania oraz rozliczanie przez rodziców lub opiekunów prawnych dziecka podatku dochodowego w naszym mieście.

Projekt uchwały poparły 23 osoby, 4 były przeciw, 4 wstrzymały się od głosu.

Autor: UMP / op. AS


Podziel się!

2
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
50
Gość
50

Pętelka się zaciska. Niezaszczepione nie będzie przyjęte, a które choruja częściej ? szczepione, czy nie szczepione ? tego pan doktor juz nie powiedział. Naukowy bełkot i tyle. Wiadomo od setek lat, że przejście chorób zakaźnych wieku dziecięcego daje odpornośc na całe życie, to czemu jajogłwi zmieniają bieg natury ? jak słyszę o dobru dziecka to od razu widzę $$$ , wycieczki i lans srodowiska lekarskiego. Ty szczep swoje dziecko, a my poczekamy jak zachoruje w starszym wieku, przeceiż robiliśmy to dla jego dobra zgodnie z najlepszą wiedzą, naprawdę najlepszą ? i najlepsza dla kogo ? . Powszecnie wiadomo, że dzieci szczepione chorują częściej i z powikłaniami, a szczepionki nie zabezpieczają ale powoduja choroby. Dużo zdrowai kochani wam życzę bo nie po to się wprowadza przymus aby każdy robił co chciał. Przecież nie jesteście wolni, jesteście sterowani zdalnie a to wielka różnica.

Dziękuję nie
Gość
Dziękuję nie

Lobby szczepionkowe w natarciu. Powiem tak: od kiedy przestałem szczepić dziecko i zadbałem o jego odporność, syn przestał chorować. Pozostałe dzieciaki z jego klasy ( zaszczepione) są nieobecne w szkole średnio 6-8 tygodni w roku szkolnym.