Jacek Jaśkowiak fot. UMP

Poznań: Sytuacja została w miarę opanowana – ocenia Jacek Jaśkowiak

Prezydent jednak przestrzegł przed nadmiernym optymizmem i rezygnacją z obostrzeń, bo na to jeszcze za wcześnie. – Nadal apeluję o ostrożność – mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej. – Żebyśmy jak najszybciej mogli bez ograniczeń korzystać z przestrzeni publicznej.

Jak zawsze prezydent zaczął od raportu. W szpitalu przy ulicy szwajcarskiej przebywa obecnie 173 pacjentów, w tym zdiagnozowanych zakażonych – 156 pacjentów. Jak zauważył prezydent, liczba zakażonych i wymagających hospitalizacji wyraźnie spada, jednak martwi fakt, że aż 150 osób z przebywających w szpitalu to podopieczni domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych.

W samym Poznaniu mamy 59 chorych w Poznaniu, 20 w powiecie poznańskim, a kwarantannie podlega 450 osób. Szpitalne laboratorium wykonało 3390 testów, a pod respiratorami przebywa 5 osób. Wczoraj niestety potwierdzono pozytywny wynik testu u kolejnej osoby z personelu medycznego szpitala im. Strusia, opiekunki medycznej, na szczęście jej stan jest dobry i nie musi być hospitalizowana. Zakażonych z personelu medycznego było 27 osób, z czego 8 osób hospitalizowanych w stanie dobrym, a pozostali przebywają w izolatorium.
– Te dane wskazują jednoznacznie, że nawet przy zachowaniu daleko idących środków ostrożności czy wiedzy, którą dysponują pracownicy personelu medycznego trudno się jest uchronić przed zakażeniem – zwrócił uwagę prezydent. – To pokazuje, jak łatwo ten wirus przeskakuje.

W Poznaniu mamy też 94 ozdrowieńców, w tym 6 osób z personelu medycznego. Liczba zgonów to aż 88 osób. To sporo, ale, jak zwrócił uwagę prezydent – są to te najcięższe przypadki, osoby, które trafiły do Poznania z całego województwa.

Dwie pierwsze osoby trafiły do nowego schroniska, a przecież ono działa dopiero od poniedziałku.
– To pokazuje, jak ważne było uruchomienie takiego punktu, w którym osoby doświadczające mogą znaleźć schronienie – powiedział prezydent.

Prezydent ponownie podziękował służbie zdrowia za ofiarność i wysiłek.
– Mam nadzieję, że jak ta sytuacja polityczna się ustabilizuje, to wyciągniemy z tego określone wnioski – podsumował prezydent. – Że będziemy w przyszłości w stanie lepiej doceniać pracę tych osób, które ratują nam życie i zdrowie. Nie tylko wtedy, gdy mamy stan zagrożenia, ale także wtedy, gdy ten stan zagrożenia i strachu minie.

Lilia Łada

1
Dodaj komentarz

avatar
Love
Love

Jest Super Jest Super.Więc o co tu chodzi?