Poznań: Siłownia jest, ale… z korzystaniem jest problem

Jarochowskiego fot. PIM
Mieszkańcy Łazarza skarżą się, że trudno dostać się na plac zabaw, orlik i siłownię zewnętrzną przy SP nr 33. Powodem jest remont ulicy Jarochowskiego, bo tam jest główne wejście, a drugim – zamykanie tegoż wejścia już o godzinie 21.00. „To utrudnia korzystanie z obiektu” – skarżą się.

Remont ulicy Jarochowskiego sprawił, że mieszkańcy chcący skorzystać z placu zabaw, siłowni czy też boiska mieszczącego się na ogrodzonym terenie Szkoły Podstawowej nr 33 muszą pokonać kilka dziur i wykopów, co jest nie tylko nieprzyjemne, ale też niebezpieczne, ponieważ oświetlenie ulicy pozostawia wiele do życzenia, a coraz wcześniej robi się ciemno.

Remont ulicy jest czymś, co po prostu trzeba przetrwać i wiadomo, że musi się wiązać z utrudnieniami. Ale w tym konkretnym przypadku, jak informuje nasza Użytkowniczka, pani Barbara – remont wcale nie musi utrudniać dojścia do siłowni. Na teren jest jeszcze jedno wejście, od strony ulicy Wyspiańskiego, na której remontu nie ma. Ale to wejście jest zamykane już o 21.00, chociaż obiekt zgodnie z informacja na tablicy, jest czynny do 22.00. Dla wielu osób, które pracują dłużej i dopiero wieczorem mają czas na top, by pójść na siłownię, to duże utrudnienie.
„Obiekt czynny jest do 22.00” – pisze do nas pani Barbara. – „Bezpieczniej byłoby wychodzić od ul. Wyspiańskiego. Dlaczego wyjścia nie są czynne do 22.00? Przecież młodzieży szkolnej nie ma już od godz.16.00 i obiekt jest ogólnodostępny. Jedyne wejście od Jarochowskiego jest najzwyczajniej niebezpieczne. Nawet koronawirus nie tłumaczy zamykania furtki i bramy od Wyspiańskiego”.

Jak dowiedzieliśmy się w biurze prasowym Urzędu Miasta Poznania, obiekt pozostaje w zarządzie Szkoły Podstawowej nr 33 i to tam należy pytać o godziny otwarcia.
„Takie decyzje może podjąć zarządca obiektu – w tym przypadku jest to dyrektor SP nr 33 w Poznaniu Daniel Banaszewski” – poinformowało biuro prasowe.

Zapytaliśmy więc. Oto odpowiedź:
„Zgodnie z wytycznymi obiekty rekreacyjne otwarte są dla mieszkańców w godzinach 16.00-21.00 (z wyjątkiem Orlika i grup zorganizowanych). Wejście przez bramę wjazdową od strony Wyspiańskiego otwarte jest w godzinach 17.30 do 21.00. Nie ma możliwości wydłużenia funkcjonowania obiektu. W okresie zimowym obiekt będzie czynny krócej” – napisał dyrektor Daniel Banaszewski. – „Bardzo nas cieszy tak duże zainteresowanie obiektami szkolnymi ale proszę pamiętać, że nadal to są obiekty szkolne. Ciężko jest na codziennie zwracać uwagę przebywającym na terenie placówki aby dbali o to co wspólne i korzystali z obiektu w wyznaczonym czasie”.

Zaintrygowała nas kwestia owych „wytycznych”, bo z informacji urzędu miasta wynikało, że nie ma żadnych odgórnych wytycznych, a o godzinach otwarcia decyduje dyrektor. A tu okazuje się, że są jakieś „wytyczne”, które sprawiają, że nie ma możliwości wydłużenia czasu funkcjonowania obiektu. Kto je wydał?

Zapytaliśmy o to. I okazało się, że… wydał je dyrektor szkoły.

W tej sytuacji pytanie, czy mógłby je zmienić, skoro napisał, że nie ma takiej możliwości – mimo że sam je wydał – wydało nam się bezcelowe. Odpowiedź przywiodła nam na myśl czasy dawno minionej epoki jedynie słusznego ustroju i jedyna radą, jaka możemy mieć dla pani Barbary, jest taka, by jednak poszukała innej siłowni. Ta nie będzie dłużej czynna. Bo nie.

Lilia Łada

 

Podziel się: