Około 10.00 tajemniczy samolot wylądował na ławicy, jego równie tajemniczy ładunek został przetransportowany furgonetkami przez cały Poznań, przy okazji blokując wschodnią część miasta.
Policja zabezpieczyła kluczowe skrzyżowania obstawiając je radiowozami – jeden z naszych czytelników naliczył ich aż 15, i to tylko na Ratajach – a później furgonetki przejechały przez miasto w asyście radiowozów i karetek.
Policja tego nie potwierdza, uspokaja, że nic złego się nie dzieje, a korki są tylko chwilowe. Jednak o tajemniczym konwoju mówić nie chce. Wszystko wskazuje na to, że furgonetkami po raz kolejny pojechało polskie złoto ze strategicznych rezerw do skarbca NBP. Po raz kolejny – bo podobna sytuacja miała miejsce także 4 października.
el