Marek Karczewskprt scri

Poznań: Profesor Karczewski: “Decyzja o wyborach 10 maja to świadome narażanie życia i zdrowia obywateli”

Marek Karczewski, chirurg z Poznania, zapowiada, że jeśli rząd nie zmieni terminu wyborów, on złoży pozew przeciwko rządzącym o bezpośrednie narażenie na utratę zdrowia i życia ludzkiego. Jego nagranie robi furorę w mediach społecznościowych.

Profesor Karczewski zwraca uwagę na to, że chorych i zgonów przybywa, a trzeba pamiętać o tym, że to dopiero początek, bo szczyt zachorowań jeszcze przed nami.

W tej sytuacji organizowanie wyborów prezydenckich jest zagrożeniem życia i zdrowia dla wyborców i dla członków komisji wyborczych, jest też dowodem pogardy dla ludzi. Profesor apeluje, by wszyscy pamiętali o tym przy urnach podczas kolejnych wyborów.

el

Szanowni Państwo,jestem lekarzem chirurgiem, jest godzina 23:00, a w dniu dzisiejszym pracę rozpocząłem o godzinie 7:00 rano wykonując 5 trudnych operacji. Tak jest przez całe moje życie zawodowe, które od blisko 30 już lat poświęcone było i jest, dbaniu o zdrowie i życie ludzi, walce z chorobą w każdej postaci. Takich osób jak ja, lekarzy, pielęgniarek, ratowników i innych jest dużo, choć ciągle za mało.Światowa pandemia wirusem SARS-CoV-2, obejmująca również Polskę, sprawiła, że zdrowie i życie Polaków zostało zagrożone. W reakcji na powstałą sytuację, na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. wprowadzono na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stan epidemii, a przez to ograniczenia w naszym codziennym funkcjonowaniu. Z dnia na dzień wzrasta ilość zarażonych, zwiększa się liczba zgonów wśród obywateli oraz coraz bardziej sparaliżowana staje się służba zdrowia. Należy przyjąć, że szczyt zachorowań jest jeszcze przed nami. W takim obrazie kataklizmu pojawił się głos, że wybory prezydenckie są możliwe do przeprowadzenia. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pójdzie w takiej sytuacji na wybory, bo masowe uczestnictwo, to zagrożenie dla głosujących, ich rodzin i ich najbliższych oraz członków komisji wyborczych. Podejmujący decyzję o wyborach w takiej sytuacji i takim terminie, staje się sprawcą zagrożenia dla zdrowia i życia obywateli, udowadniając tym samym, że nie są one dla niego żadną wartością. W kraju objętym epidemią wszyscy poza jednym kandydaci, świadomie zrezygnowali z prowadzenia kampanii wyborczej, za co należy im się szacunek. Jeden kandydat, pod pozorem „walki na froncie”, kampanię uprawia, nie dbając o to, że sam stał się sporym zagrożeniem biologicznym poprzez spotykania z wieloma ludźmi, w wielu miejscach kraju. A Minister Zdrowia mówiąc o wprowadzeniu ograniczeń w swobodach obywatelskich celem zmniejszenia rozprzestrzeniania się epidemii, stoi ramię w ramię z Premierem, mówiącym, o braku przeciwwskazań do przeprowadzenia wyborów. To są niestety chorzy ludzie, realizujący chorą wizję, chorego człowieka. Wybory prezydenckie są niezależne od frekwencji wyborczej, wygrywa ten kto uzyska większość głosów, w I lub II turze. W obecnej sytuacji zwycięzcą może być tylko jedna osoba, ale jeśli wybory się odbędą, powinny uświadomić ludziom, że ta władza nie liczy się z nimi, że nie jest ważne ich zdrowie i życie. Ja na wybory nie pójdę w tym terminie, nikogo nie będę namawiał, choć i tak codziennie pracując w szpitalu narażam się zapewne bardziej niż w potencjalnym lokalu wyborczym. Nie chcę też, by rządzili nami ludzie, którzy nie szanują najważniejszej wartości jaką jest ludzkie życie i zdrowie. Jako lekarz na pewno skieruję pozew wobec decydentów, o bezpośrednie narażenie na utratę zdrowia i życia ludzkiego, choć główny decydent i tak pozostanie ze względów formalnych bezkarny. Nie podpiszę petycji o przesunięcie terminu wyborów, bo przesunięcie terminu wyborów powinno być tak oczywiste jak decyzja o zamknięciu szkół, uczelni, teatrów, kin, siłowni, wydzieleniu szpitali zakaźnych, ect.Jeśli miałyby się odbyć wybory, nie idźmy, nie narażajmy nas i bliskich; będą kolejne wybory, w których pamiętajmy o tych, którzy gardzą człowiekiem.

Opublikowany przez Chirurga Marka Karczewskiego Środa, 25 marca 2020