pelikany fot. Zoo Poznań

Poznań: Pelikany już są na jeziorze!

Co roku jesienią pracownicy zoo zabierają je do ciepłych pomieszczeń na zimowisko i wiosną znów wypuszczają na wodę. A kiedy to się dzieje, to nie ma już wątpliwości, że nadeszła wiosna. I właśnie zoo poinformowało, że pelikany wróciły!

Co roku jesienią, około października – listopada, w zależności od pogody i temperatur, pelikany są łapane i zamykane w ciepłym zimowisku. W naszym klimacie nie mogą niestety zimą pozostać na zewnątrz, bo gdyby woda stawu zamarzła, a one zostałyby na wyspie, szybko stałyby się łupem lisów. Nie przeżyłyby też większych mrozów, bo jednak są to ptaki ciepłolubne. Muszą więc zimować pod dachem.

Ale za to wiosną, gdy zrobi się już wystarczająco ciepło, pelikany są wypuszczane na jeden ze stawów w Nowym Zoo. Tam do później jesieni mają do dyspozycji nie tylko wodę, ale nawet swoją własną wyspę.

Tak wyłapanie, jak i wypuszczenie pelikanów, których jest kilkadziesiąt, to poważna operacja logistyczna, wymagająca zaangażowania naprawdę dużej grupy pracowników zoo. Zadanie nie jest też łatwe, choć na filmie wygląda to łatwo i szybko. W rzeczywistości trwa znacznie dłużej, a to i tak ta łatwiejsza z operacji. Pelikany przebywają zima w zamkniętym pomieszczeniu, więc stosunkowo łatwo je wyłapać i przewieźć nad wodę. Jesienią, gdy trzeba je przekonać do zejścia z wyspy i z tafli wody, jest znacznie trudniej. Wtedy w ruch idą łódki, pontony, a nawet kajaki, by osaczyć ptaki.

W poznańskim zoo mieszkają dwa gatunki pelikanów, kędzierzawe i różowe. I oba już możemy zobaczyć na stawie na Białej Górze. Warto zobaczyć, jak efektownie się prezentują na tle świeżej zieleni i przeznaczyć na taki spacer któryś z dni nadchodzącej majówki.