Poznań: Otwarcie lasów i Wartostrady na dojazdy do pracy

Lasy od jutra będą otwarte, co oczywiście nie znaczy, że spacerowicze nie dostaną w nich mandatów. Za to bez problemów będzie można przez nie przejechać rowerem – ale tylko do pracy i z powrotem. Jeździć do pracy będzie można także Wartostradą – poinformował prezydent Jaśkowiak podczas konferencji prasowej.

Tradycyjnie już prezydent rozpoczął od raportu: od 16 marca do dziś do szpitala zgłosiło się 1812 osób, z czego 609 zostało hospitalizowanych. 37 osób zmarło. Obecnie w szpitalu przebywa 156 osób, w tym 112 z pozytywnym wynikiem testu. Do respiratora jest podłączonych 16 osób.

Są jeszcze 92 osoby z wynikiem pozytywnym, których stan jest na tyle dobry, że przebywają na kwarantannie.Szpital dysponuje jeszcze 180 testami, ma też dodatkowo 600 testów tak zwanych ręcznych – sposób wykonania jest tu bardziej skomplikowany i dłużej się czeka na wynik.

– Mamy niestety w Wielkopolsce wzrost zakażeń – powiedział prezydent. – Doszło również do zakażeń wśród pracowników szpitala. Dlaczego doszło? Powodów do końca nie znamy, bo nie wiemy, w jaki sposób te osoby, u których stwierdzono koronawirusa się zaraziły. Mogło to się stać przy bardzo prozaicznych czynnościach, mogły się zarazić od swoich najbliższych. Bardzo trudno jest dojść do tego, która osoba tak naprawdę wprowadziła to zagrożenie do szpitala.

Prezydent zwrócił też uwagę, że trzeba wziąć pod uwagę niedostateczny zapas środków ochrony osobistej, jaki był w szpitalu, ponieważ Agencja Rezerw Materiałowych nie dostarczyła ich w odpowiedniej ilości.
– Być może też jako miasto mogliśmy wcześniej podjąć działania i dokonać stosownych zakupów dla dwóch miejskich szpitali – zauważył Jacek Jaśkowiak. – Natomiast bazowaliśmy na tym, co podało ministerstwo zdrowia, że mamy możliwość korzystania z zapasów, które powinny być zgromadzone przez Agencję Rezerw Materiałowych.

Czy to oznacza, że w szpitalu zostaną zaostrzone procedury, takie jak przebadanie wszystkich członków personelu medycznego? Prezydent tego nie wykluczył, ale zastrzegł, że to leży w kompetencjach dyrektora szpitala.
– Nie będę ingerował w działania dyrektora szpitala i ordynator oddziału, oni mają odpowiednie kompetencje – zapowiedział. – Zdajmy się na wiedzę tych, którzy znają się na epidemiach i sposobach ich zwalczania. Zostawiam decyzję fachowcom.

Prezydent powiadomił też, że wysłał pismo do Miejskiej Komendy Policji w Poznaniu w sprawie Wartostrady i szlaków komunikacyjnych przebiegających przez lasy miejskie. Zakaz wchodzenia do lasów miejskich od jutra przestanie obowiązywać, jednak nadal obowiązują obostrzenia rządowe, zakazujące wstępu do lasów, parków i trasy rekreacyjne, takie jak Wartostrada. Prezydent zwrócił się do policji z prośbą, by trakty przez las i Wartostrada były traktowane jako drogi służące do przemieszczania się w drodze do pracy, do lekarza czy na zakupy. Wielu poznaniaków właśnie w ten sposób dojeżdża teraz do centrum.
– Na dzisiaj jest to jeden z najbardziej bezpiecznych sposobów przemieszczania się – powiedział prezydent. – I oczywiście tam, gdzie jest to możliwe, lepiej jest wykorzystywać te ciągi komunikacyjne, które są odseparowane od ruchu samochodowego. to jest bardziej bezpieczne dzisiaj. Ja wręcz zachęcam do tego, by zamiast samochodem pojechać rowerem.

Jak powiedział Jacek Jaśkowiak, jego zastępca rozmawiał z komendantem policji na ten temat, by nie utrudniać życia rowerzystom. Miasto otrzymało informację zwrotną, że jeszcze żaden rowerzysta nie dostał mandatu, chociaż byli zatrzymywani i pytani, w jakim celu i dokąd jadą. Ale wszystkie otrzymane wyjaśnienia były na tyle rozsądne, że mandatów nie było.

Prezydent zwrócił się też z prośbą, by złagodzenie obostrzeń co do Wartostrady obowiązywały też w przypadku leśnych dróg gruntowych, na przykład nad Rusałką czy Strzeszynem, bo te ciągi także teraz często poznaniacy wykorzystują jako drogi dojazdowe do pracy.
– Mam nadzieję, że policja podejdzie do tej prośby ze zrozumieniem – powiedział. – Niestety, te zakazy, nakazy są często nieprecyzyjne i absurdalne. Na przykład nakaz noszenia maski w miejscach publicznych. Dla mnie konieczność założenia maski na terenie własnej posesji, gdy człowiek przemieszcza się samochodem do pracy, nie jest do końca racjonalny i zrozumiały.

Zdaniem prezydenta ta niejasność wynika z pośpiechu przy wprowadzaniu obostrzeń, ale też z braku zaufania obecnej władzy do Polaków. Tymczasem on sam widział w wielu miejscach bardzo odpowiedzialne zachowanie poznaniaków i poznanianek.
– Wydaje mi się, że każdy z nas sam może ocenić, czy w danym miejscu zakażenie jest możliwe i zadecydować, czy założyć tę maskę – podsumował.

Prezydent wspomniał też o spotkaniu z wiceministrem Szymonem Szynkowskim vel Sękiem na temat aktywności radnych Prawa i Sprawiedliwości i o kwestiach biznesowych i ocenił rozmowę jako trudną. Jego zdaniem trudno wyjaśniać niuanse prowadzenia firmy komuś, kto tego nigdy nie robił i nigdy w biznesie nie działał.
– Stąd na takie tematy wolę rozmawiać z panią wicepremier Emilewicz – podsumował Jacek Jaśkowiak.

Prezydent skomentował też obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej, które odbyły się 10 kwietnia w Warszawie.
– Jestem zbulwersowany – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Bo katastrofa smoleńska to dla mnie symbol nieprzestrzegania procedur i w rocznicę katastrofy jestem też zbulwersowany tym, że dochodzi do takiego wyrazu pogardy do przestrzegania tych procedur i jednocześnie do stawiania się rządzących ponad prawem.

Prezydent wspomniał, że rozmawiał z kilkoma osobami, które straciły bliskich w czasie pandemii i potrafi sobie wyobrazić ból, który odczuwały, gdy musiały zostać podczas pogrzebu za brama cmentarza, bo rodzina była zbyt liczna, by wszyscy przy obecnych obostrzeniach mogli uczestniczyć w pogrzebie.
– Jestem zbulwersowany tym, że ktoś ma w pogardzie resztę i sam nie podlega tym obostrzeniom – podsumował prezydent. – Jestem też zażenowany tym, że ministrowie odpowiedzialni za to, by tych zakazów przestrzegać, w przypadku Jarosława Kaczyńskiego tego nie egzekwują, i to w sposób idiotyczny. Uważam, że w tym zakresie należy obostrzenia złagodzić. jeśli ktoś nie wie, jak to zrobić, wystarczy spojrzeć, jak to robią nasi sąsiedzi.

Lilia Łada