kamienica, Podgórna fot. UMP

Poznań: Miasto zawiadamia prokuraturę. W sprawie kamienicy przy Podgórnej

Miała zostać wyremontowana – a tymczasem właściciel rozebrał większość budynku, a reszcie pozwolił zniszczeć tak, że kamienica jest już nie do uratowania. Dlatego Miejski Konserwator Zabytków zawiadomił prokuraturę.

Zdaniem MKZ istnieje tu możliwość popełnienia przestępstwa. Właściciele budynku, a właściwie resztek budynku przy Podgórnej 7, nie zabezpieczyli i nie utrzymali zabytku w jak najlepszym stanie, choć nakazuje im to prawo, a konkretnie art. 41 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.

Przypomnijmy, że w 2006 roku Miejski Konserwator Zabytków wydał pozwolenie na gruntowną przebudowę tej kamienicy, która miała ona polegać na zachowaniu dwóch elewacji: frontowej od ul. Podgórnej oraz bocznej, będącej domknięciem całej pierzei, ze względu na historyczny przebieg ulicy Koziej. Po remoncie miała to być efektowna kamienica przy niewielkim placu powstałym na skrzyżowaniu odtworzonej ulicy Koziej z Podgórną.

Jednak mimo wydania pozwolenia na budowę do rozpoczęcia prac nie doszło. Temat powrócił w 2018 roku, z nowym właścicielem. Na podstawie tej samej dokumentacji budowlanej rozpoczęto prace w maju 2018: rozebrano dach i strop na ostatniej kondygnacji oraz część ścian i całą oficynę wschodnią. Ale po wykonaniu tych prac inwestor wstrzymał działania i wystąpił do miasta z wnioskiem o rozbiórkę kamienicy, proponując nowoczesną zabudowę w tym miejscu.

Miejski Konserwator Zabytków odmówił rozbiórki, ponieważ możliwe było wówczas kontynuowanie prac budowlanych na podstawie obowiązującego pozwolenia. Pozwoliłoby to zachować w ten sposób autentyczne elewacje od ulicy Podgórnej, szczególnie eksponowane w przestrzeni miejskiej i ważne w obszarze staromiejskim – co jest też wyraźnie podkreślane w obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.

W odpowiedzi właściciel budynku przerwał jakiekolwiek prace – i tak jest do dziś. Budynek nie został tez należycie zabezpieczony przed wpływem czynników atmosferycznych. W efekcie po trzech latach kamienica jest praktycznie nie do uratowania. “Dziś nie jest już możliwe przeprowadzenie remontu dla przywrócenia funkcji użytkowych, przy jednoczesnym zachowaniu wartości historycznych i architektonicznych” – czytamy w ekspertyzie budowlanej.

Stopień zniszczenia budynku jest tak duży, że południowa elewacja jest w stanie awaryjnym, a zachodnia – złym, obie zaś wymagają pilnego, generalnego remontu. Ale remont zgodny ze sztuką konserwatorską nie jest już możliwy: w tym stanie technicznym trzeba wymienić praktycznie w całości oryginalną substancję budowlaną.

Dalsze losy kamienicy zależą w dużej mierze od prokuratury – niestety, samorząd ma niewiele narzędzi, by dyscyplinować takich inwestorów na swoim terenie.

Źródło: UMP

5 1 vote
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze