koronawirus konf. pras.

Poznań: Miasto jest przygotowane na koronawirusa? Niezupełnie

Dodatkowe pół miliona dla szpitala im. Strusia i zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej. Prezydent powołał zespół do spraw monitorowania zagrożeń związanych z koronawirusem i zapewnia, że miasto jest przygotowane do walki z chorobą. Ale już na grafice na stronie miasta znajdują się błędne informacje.

Na czele zespołu stanął Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta, którego wspierają dyrektorzy wydziałów, oświaty, zdrowia i spraw społecznych oraz wydziału bezpieczeństwa, a także szefowie miejskich szpitali i szef powiatowego sanepidu. Przygotowania do walki z chorobą trwają, chociaż w Wielkopolskie ani jeden przypadek zachorowania nie został potwierdzony. Ale – jak powiedział Mariusz Stawiński, zastępca dyrektora Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia – lepiej się przygotować zawczasu.
– Wyprzedzając sytuację szpital przygotował dodatkowe dwa stanowiska dla takich chorych – mówił. – Mamy jeden z najlepszych oddziałów zakaźnych w Polsce, a także nowoczesną izbę przyjęć, która umożliwia już na tym etapie segregację pacjentów. Wprowadziliśmy też wzmożone procedury bezpieczeństwa, a oddział chorób wewnętrznych będzie pełnił funkcję oddziału obserwacyjnego w stosunku do zakaźnego.

Szpital Strusia wystąpił też do władz miasta o dodatkowe pół miliona na doposażenie szpitala w sprzęt niezbędny dla chorych zarażonych koronarwirusem, między innymi nowe respiratory. O uzupełnienie rezerw zwrócił się do wojewody także drugi miejski szpital, im. Raszei.
– Nie wszyscy to wiedzą, ale nie każdy respirator nadaje się dla do leczenia tego schorzenia – wyjaśnił dyrektor Stawiński. – Złożyliśmy już także zamówienie materiałowe i pierwsza transza przyszła. Na razie sprzętu nam wystarczy. Mamy 32 łóżka na oddziale zakaźnym i 34 na obserwacyjnym. Zgodnie z poleceniem wojewody będziemy informować na bieżąco o potrzebach.

Co to jednak znaczy: “na razie”? Na to niestety nikt na obecnym etapie nie jest w stanie odpowiedzieć, bo nie wiadomo, z jaką szybkością wirus będzie się rozprzestrzeniał w naszym regionie.

– Przede wszystkim apeluję do poznaniaków, żeby zachowali zdrowy rozsądek, przestrzegali zaleceń profilaktycznych wystosowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia – powiedział Jędrzej Solarski. – Jeśli źle się poczują, będą mieli gorączkę, kaszel czy duszności, nie powinni iść do lekarza , ale skontaktować się z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną lub oddziałe obserwacyjno-zakażnym szpitala. Można też zadzwonić na infolinię NFZ 800-190-590. Ale przede wszystkim profilaktyka, która zawsze jest tańsza i lepsza.

Zastępca prezydenta wprowadził zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej, by chronić najstarszych poznaniaków, szczególnie zagrożonych chorobą. Zgodnie z poleceniem wojewody zostały też odwołane imprezy masowe w pomieszczeniach zamkniętych i te, w których biorą udział goście zza granicy. Szkoły na razie pracują normalnie, ale we wszystkich odbyły się lekcje na temat profilaktyki zagrożenia koronawirusem, kładzie się także nacisk na przestrzeganie zasad higieny.
– Są odwoływane wyjazdy, nawet na wszelki wypadek, ale jak uczniowie ten jeden raz nie pojadą nic się nie stanie, a zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć – mówił Jędrzej Solarski.
– Jeśli sytuacja będzie wymagała dodatkowych działań w szkołach, to będą one podjęte – dodał Mariusz Wiśniewski.

Tymczasem, jak podaje “Głos Wielkopolski”, na stronie miasta Poznania znajduje się grafika, która poucza, co ma zrobić osoba podejrzewająca u siebie zarażenie koronawirusem – otóż powinna się według grafiki udać do… lekarza.

Najwidoczniej przygotowania do walki z koronawirusem w Poznaniu jeszcze trwają. Przynajmniej na stronie miasta.

el

1
Dodaj komentarz

avatar
KaWa
KaWa

Najgorszy jest transport publiczny. Ludzie jadą w tłoku, dotykają się, przesiadają z autobusu do tramwaju. Do kina czy teatru, albo do szkoły nikt chory nie pójdzie.