Poznań: Koszenie trawników? ZDM wyjaśnia

łąka miejska ul. Przepadek
Koszenie trawników przy poznańskich drogach to temat, który obecnie budzi duże zainteresowanie. Zarząd Dróg Miejskich postanowił więc wyjaśnić najważniejsze kwestie dotyczące pielęgnacji terenów, którymi się opiekuje.

Wydział Terenów Zieleni ZDM odpowiada za ponad 9 milionów metrów kwadratowych zielonej przestrzeni przy poznańskich ulicach.Dużą jej część stanowią trawniki – ale tylko niecałe 2 miliony metrów kwadratowych przewidziane jest do koszenia.

Aby zaplanować pielęgnację na tak dużej powierzchni, zakres prac ustala się z wyprzedzeniem, ale z pozostawieniem możliwości bieżącego reagowania m.in. na zmieniające się warunki pogodowe czy względy bezpieczeństwa przy drogach.

Koszenie poboczy i terenów zieleni zostało wstrzymane na początku tej wiosny z uwagi na panujące warunki atmosferyczne (brak opadów) oraz suche podłoże i brak wzrostu roślin. Jednak w związku ze zmianą pogody na początku maja i opadami deszczu można było przystąpić do koszenia, a de facto po raz pierwszy zlecić je w tym roku, w pierwszych dniach maja.

W związku z deficytem opadów atmosferycznych oraz wysokimi temperaturami obserwowanymi w ostatnich latach, wprowadziliśmy w tym roku szereg zmian do umów z wykonawcami, będących odpowiedzią na aktualne warunki atmosferyczne i mających przeciwdziałać ich negatywnym skutkom:

w znacznym stopniu, bo o ponad jedną trzecią, zmniejszono areał terenów zieleni podlegających koszeniu, tym samym zamieniając obszar ponad 100 ha w samoistne łąki;
na wielu ulicach ograniczono częstotliwość koszenia jedynie do dwóch razy w ciągu sezonu wegetacyjnego;
wprowadzono zapisy w umowach z wykonawcami pozwalające na wstrzymanie koszenia, kiedy warunki atmosferyczne nie będą odpowiednie (okresy suszy);
zwiększono wysokość trawy, która podlega koszeniu jak również minimalną wysokość trawy po koszeniu;
wprowadzono wymóg rozdrabniania pokosu, czyli ściętej roślinności i pozostawiania go w miejscu koszenia, jeśli powala na to wysokość koszonych roślin, co zapewnia możliwość obiegu materii organicznej, chroni glebę przed erozją, a także poprzez ograniczenie transportu, chroni powietrze.

Jednak na pasie drogowym sytuacja wygląda nieco inaczej – jest on z uwagi na swoją funkcję miejscem, które przede wszystkim musi być bezpieczne dla uczestników ruch drogowego. A podstawą bezpieczeństwa jest odpowiednia widoczność. Koszenie roślin w obrębie skrzyżowań, trójkątów widoczności jest więc koniecznością.
Wysokie, niekoszone rośliny „wykładają się” na ścieżki rowerowe, chodniki i jezdnie, zawężając je, dlatego tereny do nich przyległe również muszą być wykaszane.

Koszenie trawników nie jest działaniem szkodliwym, lecz jednym z podstawowych działań pielęgnacyjnych, takich jak nawożenie czy podlewanie. Wie o tym każdy, kto dba o własny przydomowy trawnik. Trawniki, które przestając być regularnie koszone, zostają zniszczone poprzez zaniedbania w pielęgnacji, co jest zjawiskiem nieodwracalnym.

Koszenie służy wzmocnieniu i zagęszczeniu roślin najbardziej pożądanych w terenach zieleni, tj. trawiastych oraz zapobiega kwitnieniu, powodującemu przejście traw z fazy wegetatywnej w generatywną, w której rośliny tracą pożądane cechy i zamiast wytwarzać liście pochłaniające zanieczyszczenia, wytwarzają pęd kwiatostanowy i nasiona. Koszenie zmniejsza także ryzyko ukąszenia przez kleszcze, które przenoszą groźne choroby, a których liczebność z powodu ciepłych zim, mocno wzrosła w ostatnich latach.

Wiele roślin trawiastych, dzięki wytwarzaniu rozłóg, potrafi zadarniać duże tereny, przerastając glebę korzeniami, chroniąc ją doskonale przed erozją. Należy pamiętać, że to rośliny trawiaste, ze względu na swoje właściwości, wykorzystywane są do zadarniania skarp, chroniąc przed ich osuwaniem i erozją. Koszenie służy także zwalczaniu chwastów. Umożliwia eliminację roślin dwuliściennych, które wypierają rośliny jednoliścienne, ale nie tworzą tak zwartej powierzchni chroniącej glebę przed przesuszeniem.

Trawniki charakteryzują doskonałe zdolności regeneracyjne, co mogliśmy obserwować późnym latem i jesienią ubiegłego roku. Przesuszony trawnik bardzo szybko regeneruje i zazielenia się jak tylko otrzyma odpowiednią ilość wilgoci.

Ważne jest by decydując się na koszenie – brać pod uwagę warunki pogodowe, m.in. opady, temperaturę powietrza i wilgotność podłoża.

Nie można zapominać, że zieleń w mieście pełni również funkcję estetyczną, a w wielu miejscach trawnik odznaczający się odpowiednim wyglądem jest bardzo pożądany np. na urządzonych skwerach czy w miejscach, w których towarzyszy on ciekawym założeniom zieleni, składającym się z krzewów, bylin i innych roślin.

W miastach można spotkać łąki samoistne, które powstają spontanicznie na koszonych rzadko obszarach. Takie tereny można również zobaczyć przy poznańskich ulicach. Roślinność rośnie tu spontanicznie, a ingerencja człowieka ogranicza się tylko do dwukrotnego skoszenia, aby umożliwić roślinom ponowne kwitnienie w sezonie.

Łąka taka może być zlokalizowana tam, gdzie nie ma to wpływu na bezpieczeństwo ruchu kołowego, czyli na terenach pozbawionych wjazdów na posesje, skrzyżowań czy łuków drogi. I takie łąki mamy obecnie przy Wartostradzie czy przy ulicy Przepadek.

Tego typu rozwiązania wzbogacają miejski ekosystem będąc środowiskiem życia wielu organizmów. Na łące może spotkać nawet 60 gatunków roślin w zależności od miejsca i lokalnych warunków, podczas gdy na trawniku znajduje się ich znacznie mniej.

Drugim rodzajem łąk w miejskiej przestrzeni są tzw. łąki kwietne. Są ciekawym sposobem zagospodarowania pasów zieleni, jednak z uwagi na warunki atmosferyczne charakteryzujące Wielkopolskę, tj. deficyt opadów a także małą szerokość terenów zieleni w pasie drogowym, nie nadają się do zakładania w Poznaniu.

Należy mieć również na uwadze, że założenie łąki kwietnej jest krótkotrwałe. Jej trwałość określa się na 3-5 lat, gdyż po tym czasie rośliny inwazyjne oraz chwasty wypierają pozostałe a łąka się wyradza. Wkład człowieka w powstanie takiej łąki jest zdecydowanie większy. Konieczna jest wymiana gruntu, wysiew nasion, odchwaszczanie i podlewanie w czasie wschodów roślin. To powoduje, że koszty założenia i pielęgnacji łąki kwietnej nie są małe. Ponadto jeśli nie będzie wystarczających opadów deszczu, łąka nie zachwyci przechodniów kolorowymi kwiatami. Nasze doświadczenia z zakładania łąki kwietnej przy jednej z ulic na Ławicy pokazują, że jest to trudne i kosztowne zadanie, nie gwarantujące oczekiwanych efektów.

ZDM zgadza się z argumentami dotyczącymi pozytywnych aspektów płynących z niekoszonych terenów zieleni związanych z występowaniem roślin miododajnych, tworzących miejsca żerowania owadów, jeśli są one oddalone od drogi. Specjaliści wskazują jednak, że wabienie owadów w wąskie pasy zieleni położone przy drogach zwiększa ich śmiertelność, gdyż giną one w zderzeniach z pojazdami. Do zwiększenia śmiertelności owadów przyczyniają się również zanieczyszczenia komunikacyjne, które kumulują się w formie gazów i cząstek stałych oraz osadzają na roślinach znajdujących się najbliżej jezdni.

„Jesteśmy świadomi jak wielki wpływ na sposób pielęgnacji zieleni będącej w naszej gestii mają wysokie temperatury i susze, z którymi mamy do czynienia w ostatnich latach” – podsumowują specjaliści z ZDM. – „Oprócz konieczności kosztownego podlewania młodych drzew, krzewów i bylin, warunki atmosferyczne spowodowały, że w tym roku koszenie zostało znacznie ograniczone i wykonywane będzie według nowego standardu. Będziemy obserwować jakie efekty, a być może także zagrożenia i problemy przyniosą wprowadzone zmiany, gdyż koszenie jest tematem wielowymiarowym, który należy rozpatrywać w wielu aspektach”.

ZDM, el

Podziel się:

Ostatnio dodane: