wojewoda Łukasz Mikołajczyk

Poznań: Koronawirus – jak wygląda sytuacja epidemiologiczna w Wielkopolsce?

Szpitale czekają w podwyższonej gotowości, zespoły zarządzania kryzysowego również – na szczęście nadal czekają na próżno. Koronowirusa w Wielkopolsce nie ma. Na razie.

Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk przewodniczył dziś posiedzeniu wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego, które dotyczyło sytuacji epidemiologicznej w Wielkopolsce w kontekście koronawirusa.

Z danych przedstawionych przez WSSE wynika, że sytuacja jest cały czas monitorowana przez wojewódzką oraz powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne. Nie ma żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia koronawirusem w Wielkopolsce (raport z dnia 4 marca). Cały czas podwyższona jest gotowość 9 szpitali w województwie, które posiadają oddziały zakaźne lub oddziały intensywnej opieki medycznej. Podwyższona gotowość gwarantuje możliwość zabezpieczenia większej ilości łóżek dla pacjentów. Aktualnie dostępne są 72 stanowiska na oddziałach zakaźnych i 20 łóżek na oddziałach pediatrycznych.

Cały czas służby wojewody we współpracy z Głównym Inspektorem Sanitarnym prowadzą monitoring imprez masowych pod kątem aspektów epidemiologicznych. Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk skierował zalecenia do prezydenta Poznania, by rozważyć odstąpienie od organizacji 13.PKO Poznań Półmaratonu. Dziś Jacek Jaśkowiak podjął decyzję o odwołaniu wydarzenia. Powodem jest minimalizowanie ewentualnego zagrożenia związanego z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-Cov-2.
– To była decyzja bardzo racjonalna – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który także uczestniczył w konferencji. – Odwoływanie imprez z pewnością nie generuje dodatkowego niepokoju, ponieważ odwoływane są tylko te międzynarodowe. Imprezy lokalne odbywają się normalnie. To, co pokreślił wojewoda podczas spotkania i co jest teraz najważniejsze, to zachowanie spokoju i nie sanie niepotrzebnie paniki.

Zastępca prezydenta uważa też, że dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 na Strzeszynie Greckim, która wprowadziła zakaz wchodzenia do budynku rodzicom i opiekunom właśnie z powodu koronawirusa, podjęła taką decyzję nieco zbyt pospiesznie. Nie jest to też decyzja zbyt racjonalna, bo jeśli rodzic jest chory, to chore jest lub wkrótce będzie także i jego dziecko, więc to, że poczeka na nie przed budynkiem, a nie w środku, niczego nie zmieni.
– Ale decydowanie o takich sprawach pozostawiamy szkołom – podkreślił zastępca prezydenta – choć oczywiście muszą się stosować do zaleceń sztabów kryzysowych i wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego.

WUW, el

2
Dodaj komentarz

avatar
Grażyna Radziul
Grażyna Radziul

Tak będą czekać i czekać, aż lato ich zaskoczy.

Pawel Ścigacz
Pawel Ścigacz

A Szwajcaria wprowadziła transport miejski za darmo im jakoś się opłaca i zarazem dbają o czystość powietrza.