Poznań: Kolejna odsłona walki o Rozbrat

Podziel się!

Czy skłot Rozbrat jednak pójdzie pod młotek? Anarchiści zapowiadają, że po 25 latach nie zamierzają się poddać i oddać Rozbratu.

Skłot istnieje rzeczywiście już od 25 lat, w Galerii Miejskiej Arsenał można nawet właśnie oglądać rocznicową wystawę dokumentującą historię i działalność skłotu. I w zasadzie od samego początku Rozbrat był zagrożony likwidacją, bo znajdował się na terenie, który do niego nie należał. Budynki na zapleczu ulicy Pułaskiego, między eleganckimi willami Sołacza i ogródkami działkowymi nad Bogdanką, stały się w dość niejasnych okolicznościach własnością firmy Darex – firma kupiła teren na kredyt, którego nigdy nie spłaciła. Darex upadł, sprawa własności gruntu i budynków przez lata była wyjaśniana, wędrowała od sądu do sądu, a Rozbrat korzystał z budynków dawnych warsztatów.

Jednak teraz sytuacja się zmieniła. Wiosną komornik oszacował wartość terenu, przygotowując go do sprzedaży. Zamierza wystawić działkę na licytację, a to oznacza likwidację skłotu. Anarchiści nie zamierzają jednak się poddawać i chcą walczyć o Rozbrat. Uważają, że mają prawo do tego terenu przez zasiedzenie i na tej podstawie chcą zablokować eksmisję.

Reklama

14 września o 13.00 zapraszają wszystkich swoich sympatyków przed Rozbrat na rozpoczęcie demonstracji w obronie skłotu. Anarchiści chcą przejść ulicami miasta, by pokazać swoją determinację w walce o obronę Rozbratu.

Mat. pras., el


Podziel się!

6
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Filip Wrzyszcz
Gość
Filip Wrzyszcz

Powinien pójść pod młotek a Ci którzy nie będą chcieli opuścić nieswojej własności powinni być zmotywowani przez OPP ^-^

Tomir Nowaczyk
Gość
Tomir Nowaczyk

zaorac i posadzić pyry

Justyna Ciesielska
Gość
Justyna Ciesielska

A może anarchiści powinni zgodzić się na licytację, potem ją wygrać i kupić tę działkę? Z aktem wlasności chyba jest łatwiej…

Tomir Nowaczyk
Gość
Tomir Nowaczyk

anarchiści są przeciwko własności prywatnej, to prawie jak komunisci

Tomir Nowaczyk
Gość
Tomir Nowaczyk

Gdyby to byli anarcho-kapitaliści to co innego, rigcz i szacunek

Stalin
Gość
Stalin

Symbol Poznania pod rządami post-komuny. Wszystko wokół upadło tylko czerwona”młodzież” istnieje i warunki stawia