Poznań: Fundacja Viva! zachęcała do oszczędzania wody

akcja Fundacji Viva! fot. Viva
Nawet 2300 litrów wody – tyle trzeba, by wyprodukować jednego mięsnego burgera. Fundacja Viva! w ramach trwającego właśnie XV Ogólnopolskiego Tygodnia Wege zorganizowała akcję uliczną, żeby to pokazać.

Przeciętnemu człowiekowi dość trudno sobie wyobrazić, ile to jest 2300 litrów wody – poza tym, że to na pewno dużo. Dlatego działacze postanowili to zobrazować, stawiając pod transparentem puste pojemniki mieszczące tyle wody, ile potrzeba do wyprodukowania jednego burgera. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę przechodniów na problem i skłonić ich do zastanowienia, czy stać nas na zużycie aż takiej ilości wody przy niekorzystnych zmianach zachodzących w klimacie i narastającego problemu z dostępem do wody pitnej.

Fundacja powołuje się na słowa holenderskiego badacza, prof. Arjena Hoekstry z Uniwersytetu Twente, pioniera koncepcji i badań śladu wodnego:
„Około 1/3 światowego zużycia wody jest wykorzystywana w produkcji odzwierzęcej. Zużywamy w ten sposób więcej wody niż w przypadku produktów zbożowych, w równoważnej wartości odżywczej. Przykładowo ilość wody potrzebnej do wyprodukowania jednej kalorii z wołowiny jest 20 razy większa niż w przypadku tej samej ilości kalorii ze zbóż.”

Im więcej więc produkujemy i jemy mięsa – tym więcej zużywamy wody, której i tak nie mamy zbyt wiele. Bo z najnowszych badań wynika, że już niemal 2/3 populacji dotyka problem okresowego niedoboru wody.
– Przechodząc na dietę roślinną lub chociaż ograniczając spożycie mięsa i innych produktów odzwierzęcych – ratujemy nie tylko zwierzęta, ale również naszą planetę – mówi Malwina Malinowska, koordynatorka poznańskiej grupy Fundacji Viva! – Fermy przemysłowe i przemysł mięsny odpowiedzialne są za degradację środowiska na szeroką skalę: to nie tylko olbrzymie zużycie wody, ale także wylesianie czy emisja aż 18% wszystkich gazów cieplarnianych, co stawia produkcję odzwierzęcą na drugim miejscu tuż za sektorem energetyki.

Ograniczając mięso w diecie możemy ograniczyć ilość zużywanej słodkiej wody i ocalić tony zbóż, którymi moglibyśmy wykarmić miliony ludzi, jak uważają działacze fundacji. Zamiast upraw zbóż pod paszę dla zwierząt można te same obszary przeznaczyć pod uprawę roślin dla ludzi.

A ponieważ to właśnie produkcja mięsa odpowiada za dużą część emisji gazów cieplarnianych – to zmniejszenie produkcji zmniejszy ich emisję spowalniając zmiany klimatyczne.

 

Podziel się: