Poznań: Demonstracja w obronie wolnych mediów. „Chcemy veta”

demonstracja, lex TVN fot. L. Łada

„Wolne media”, „chcemy veta” i „sp…rzaj dziadu” – takie hasła skandowali uczestnicy dzisiejszej, spontanicznej demonstracji, która była reakcją na uchwalenie przez Sejm “lex TVN”, czyli nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.

Na demonstracji pojawiło się około 20 osób, jednak, jak zapowiadają, to tylko rozgrzewka przed protestem w niedzielę 19 grudnia, w tym samym miejscu o godzinie 19.00. O tej porze zaplanowane są protesty w całej Polsce, główny przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, jak wyjaśnił Sławomir Majdański z Pokolenia KOD.

Uczestnicy dzisiejszej demonstracji byli zgodni, że nagłe wywołanie sprawy lex TVN ma drugie dno: nie chodzi tylko o próbę zamknięcia telewizji niezależnej od obecnej władzy, ale też o przykrycie ostatnich afer PiS: działalności wiceministra sportu Łukasza Mejzy, kłamstw oficerów BOR na temat wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu, które ujawnił dziś emerytowany oficer BOR uczestniczący w tym wydarzeniu, a także bardzo wysokich podwyżek cen prądu i gazu, które dziś zatwierdził Urząd Regulacji Energetyki.

– Czego się przestraszyliście? – mówiła Beata André, współorganizatorka protestu. – Tego, ze oficerowie BOR złożyli fałszywe oświadczenie? Czego się przestraszyła Beata Szydło, Mariusz Błaszczak? Nadejdzie dzień sprawiedliwości dla tych bandziorów. Będą siedzieć. Nigdy nie stanęli w obronie wolnych mediów. A jeśli nie będziemy mieli wolnych mediów, to nie będzie wolności słowa i wolnej Polski.

Beata Karczewska-Krzemińska przypomniała pierwszy protest w obronie wolnych mediów, który zorganizowała w Poznaniu wspólnie z Beatą André w sierpniu tego roku.
– Miałam nadzieję, że to będzie ostatni taki protest odnośnie wolnych mediów – mówiła. – Niestety, dzisiaj pojawiła się taka niespodzianka, ponieważ trzeba czymś przykryć pisowskie afery: wypadek pani Szydło, gdzie niewinnie został posądzony Sebastian, bo PiS-owcy złożyli fałszywą przysięgę. Dla nich nie liczy się prawo, nie liczy się Konstytucja, pozbawiają nas wolności po kawałku. Odebrali nam prawa kobiet, teraz usiłują nas pozbawić wolnych mediów. Nie możemy na to pozwolić.

Zdaniem kolejnego współorganizatora, Marcina Staniewskiego wolne media oznaczają naszą wolność.
– To jest podstawa naszej tożsamości, więc tych wolnych mediów nie możemy oddać – mówił. – A władza powinna pamiętać o tym, że grudzień w polskiej tradycji to walka o wolność. To w Poznaniu 27 grudnia ludzie walczyli, o naszą wolność również. Panie Kaczyński! My również zawalczymy w tym grudniu o naszą wolność i demokrację w Poznaniu i przyjedziemy do Warszawy, jeśli trzeba będzie.

– W tym kraju już nie ma prawa – podsumował Sławomir Majdański. – Dzisiaj TVN. Jutro WTK i kolejne media. Na Solorza też przyjdzie czas, on teraz jest potrzebny żeby zbudować przewagę, po nic więcej. Będzie się liczyła tylko telewizja Kurskiego.

Na zakończenie organizatorzy przypomnieli o niedzielnej demonstracji.
– Cała Polska wyjdzie w niedzielę – mówili. – Nie może zabraknąć Poznania, spadkobiercy 27 grudnia i 28 czerwca. Mamy obowiązek tutaj przyjść.

Podziel się: